"GW": Kandydatka na szefową ECS ma związki z prorosyjskim komitetem. Gdańsk pisze do ABW

Gdański ratusz zwróci się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o nadzór nad procedurą wyboru szefa Europejskiego Centrum Solidarności. Powodem są doniesienia "Gazety Wyborczej" na temat Elżbiety Grabarek-Bartoszewicz, jednej z kandydatek na to stanowisko. Dziennik opisał jej powiązania z prorosyjskim Polskim Komitetem Słowiańskim.

"W związku z opublikowanymi 22 września br. informacjami 'Gazety Wyborczej Trójmiasto', popartymi konkretnymi dowodami, że kandydatka na dyrektora ECS, pani Elżbieta Grabarek-Bartoszewicz jest członkiem władz Polskiego Komitetu Słowiańskiego, a zatem działaczką proputinowskiej organizacji w Polsce, miasto Gdańsk zwróci się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o objęcie specjalnym nadzorem trwającej procedury konkursowej na dyrektora ECS" - czytamy w komunikacie gdańskiego ratusza. 

Zobacz wideo Ostre słowa Danuty Wałęsy podczas obchodów 42. rocznicy podpisania Porozumienia Gdańskiego

Miasto Gdańsk chce nadzoru ABW nad wyborem szefa ECS

Samorząd podkreśla, że "jest szczególnie zaniepokojone próbą wpłynięcia na komisję konkursową i promowaniem tej kandydatury przez posła na sejm Rzeczypospolitej Polskiej Kacpra Płażyńskiego oraz miejskich radnych z nim powiązanych". 

Elżbieta Grabarek-Bartoszewicz poinformowała o kandydowaniu na dyrektorkę Europejskiego Centrum Solidarności 15 września podczas konferencji prasowej, w obecności posła PiS Kacpra Płażyńskiego. - To jest wyzwanie, na które mnie namówiono, jako że byłam przewodniczącą rady miasta Gdańsk i mam doświadczenie samorządowe - mówiła. Głównym tematem spotkania z mediami nie był konkurs na szefa ECS, a zagadnienia związane z siedzibą Gdańskiego Stowarzyszenia Inwalidów Narządu Ruchu "Solidarność", którego przedstawicielką jest Grabarek-Bartoszewicz.

Premier Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Glinski, wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin oraz minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk podczas 52. posiedzenia Sejmu IX kadencjiPrzecieki ze spotkania PiS: znów starcie Morawieckiego z Sasinem

Polski Komitet Słowiański gratuluje Łukaszence i Putinowi

W czwartek 22 września trójmiejska "Gazeta Wyborcza" opisała inną działalność kandydatki na dyrektorkę Centrum. Według dziennika Grabarek-Bartoszewicz od 2018 roku jest członkiem rady krajowej Polskiego Komitetu Słowiańskiego. PKS, jak czytamy na stronie organizacji, powstał w 1998 roku na "VII Zjeździe Wszechsłowiańskim w Pradze". Powołano go wraz "z Komitetami Słowiańskimi innych Państw Słowiańskich i Międzynarodowym Komitetem Słowiańskim".

Organizacja jest jawnie prorosyjska. Na jej stronie internetowej wciąż można znaleźć list do Władimira Putina z gratulacjami w związku z "ponownym wyborem na zaszczytne i odpowiedzialne stanowisko prezydenta Federacji Rosyjskiej". Pismo zostało opublikowane w języku polskim i rosyjskim. List w podobnym tonie "skierowano" do Alaksandra Łukaszenki po sfałszowanych wyborach w 2020 roku. W innym oświadczeniu natomiast zawarto krytykę obecności w Polsce wojsk USA i "innych wojsk NATO".

"Nie ukrywam, że jestem Słowianką"

- A widział pan mój podpis pod tymi dokumentami? Nie rozumiem tego typu pytań. Nie ukrywam, że jestem Słowianką. Polityka prosłowiańska powinna być prowadzona. A w sprawie tej wojny powinniśmy zachować zdrowy rozsądek - odpowiedziała Grabarek-Bartoszewicz na pytanie dziennikarza "Gazety Wyborczej" o listy i oświadczenia na stronie PKS. Podkreśliła, że "suwerenność polega na tym, że promuje się własne wojsko". 

Władimir PutinUtajniony punkt dekretu Putina. Pozwala na powołanie miliona osób

Dziennik podaje ponadto, że kandydatka na dyrektorkę ECS zaprzeczyła, jakoby zasiadała w radzie krajowej organizacji, choć jej nazwisko widnieje w rejestrze sądowym PKS. "Wyborcza" przypomina, że Grabarek-Bartoszewicz w kwietniu tego roku sprzeciwiała się nadaniu skwerowi w Gdańsku imienia bohaterów Mariupola. 

Płażyński: Skieruję sprawę do prokuratury 

Poseł PiS Kacper Płażyński przekonuje, że "ani jednym słowem" nie promował kandydatury Grabarek-Bartoszewicz. "Nie wiedziałem, że ta osoba będzie na konferencji, nie organizowałem konferencji, konferencja dotyczyła usunięcia z ECS Stowarzyszenia Inwalidów Solidarność i to Stowarzyszenie ją organizowało" - napisał. "W związku z tym, że władze miasta Gdańsk i dziennikarz 'Gazety Wyborczej' Krzysztof Katka celowo pomawiają mnie, dziś skieruję sprawę do prokuratury. To nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem. To zwyczajne ordynarne kłamstwa" - napisał.

Miasto Gdańsk w swoim oświadczeniu podkreśla, że ECS "odgrywa szczególną rolę, przedstawiając polską narrację związaną ze zmianami polityczno-gospodarczymi po 1989 roku, ze szczególnym uwzględnieniem przyczyn i konsekwencji rozpadu Związku Radzieckiego". "Jak wiemy Władimir Putin publicznie marzy o powrocie do czasów sprzed rozpadu ZSSR" - czytamy.

Więcej o: