Andrzej Duda w Nowym Jorku: Polska nie uzna wyników ew. pseudoreferendów na okupowanych terenach

Polska nie uzna wyników ewentualnych pseudoreferendów na okupowanych terenach Ukrainy - podkreślił w Nowym Jorku prezydent Andrzej Duda. To reakcja na zapowiedzi prorosyjskich, separatystycznych władz w czterech regionach na wschodzie i południu Ukrainy. Chcą oni już od piątku przeprowadzać głosowanie w sprawie przyłączenia się do Rosji.

Prezydent Andrzej Duda mówił dziennikarzom w Nowym Jorku, że ewentualne referenda nie będą miały nic wspólnego z demokratycznym głosowaniem.

Władimir PutinDoradca Bidena: Putin może przygotowywać się do mobilizacji

Andrzej Duda o fikcyjnych referendach w Ukrainie: Wynik jest ustalany na Kremlu

- Prawda jest taka, że wynik jest ustalany na Kremlu, a nie w głosowaniu. To, jaki głos oddają ci, którzy w tym referendum uczestniczą nie ma tutaj od strony faktycznej żadnego znaczenia - podkreślił.

Prezydent zapowiedział, że Polska nie uzna wyników takich referendów i mówił, że ma nadzieję, że inne kraje Zachodu także nie będą uznawać rezultatów za wiążące.

Zobacz wideo Doradca MSW Ukrainy: Polska postąpiła inaczej niż Niemcy

Referenda zapowiedzieli separatyści na okupowanych terenach w Ługańsku, Doniecku, w rejonie Chersonia i na Zaporożu. Jeszcze na kilka dni przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji Moskwa jednostronnie uznała niepodległość Ługańska i Doniecka. W 2014 roku w podobny sposób Kreml uznał okupowany Krym za teren Rosji. Nie uznała tego jednak społeczność międzynarodowa.

Zapowiedź referendów pojawiła się w czasie, gdy ukraińska armia systematycznie odzyskuje kontrolę nad kolejnym terenami na wschodzie kraju, które od wiosny były zajęte przez Rosjan.

Wojna w Ukrainie / zdjęcie ilustracyjneSłużby przechwyciły rozmowę rosyjskiego żołnierza. "Wyładowują nienawiść"

Więcej o: