Przewodniczący Jan Duda o smogu: Organizm też potrzebuje pewnych bodźców

- W Krakowie ludzie żyli najdłużej w Polsce, mimo że był smog, jak to mówili, największy w Polsce. Ja się wychowałem w miasteczku, które [...] po prostu było zasmrodzone nie gorzej niż Kraków. Wyrosłem na zdrowego człowieka - powiedział przewodniczący sejmiku Jan Duda podczas obrad Sejmiku Województwa Małopolskiego. Jak dodał ojciec prezydenta Andrzeja Dudy, "organizm też potrzebuje pewnych bodźców".

Słowa Jana Dudy padły podczas posiedzenia Sejmiku Województwa Małopolskiego w lipcu. Dyskusja dotyczyła zmian w uchwale antysmogowej. 

Przewodniczący sejmiku i ojciec prezydenta RP odpowiadał jednemu z radnych. - Wie pan, co najbardziej skraca życie - chemia, wyziewy chemiczne pochodzące ze ścieków źle zagospodarowanych, zła gospodarka odpadami. To są główne przyczyny skracania życia obywateli, w ogóle się na to nie patrzy, my zwracamy uwagę na jeden aspekt - mówił Duda (cytaty przytaczamy za stenogramem obrad).  

Zobacz wideo 19 września 2022 r. pożegnaliśmy królową Elżbietę II

Dalej przewodniczący przekonywał, że "pyły [...] są oczywiście szkodliwe, ale w naturze ich poziom jest czymś naturalnym". -  Każdego, że tak powiem, zagrożenia, jest poziom naturalny - promieniotwórczości, jest poziom naturalnego zapylenia, jest poziom naturalnej wilgotności i wahań wilgotności - mówił Duda.

Port Gdynia - zdjęcie archiwalnePoszukiwania na Bałtyku w okolicy Gdyni. Za burtę promu wypadł człowiek

Jan Duda na obradach sejmiku: W Krakowie ludzie żyli najdłużej w Polsce, mimo że był smog

Przewodniczący sejmiku skupił się na stolicy Małopolski. Jak przekonywał, "Kraków, mimo takiego smogu, miał przed pandemią najdłuższą długość życia w Polsce". - Najkrótsza była w Łodzi, mimo że Łódź ma dużo czystsze powietrze niż Kraków, bo bieda, brak pracy skraca życie o wiele bardziej niż różnego rodzaju szkodliwe czynniki - mówił. Następnie zalecał radnym "przejść się po cmentarzach w Katowicach, w Chorzowie". - Zobaczycie, jaka jest długość życia na nagrobkach wymieniona - 50 lat, 54, 38, bo tam ludzie naprawdę byli zagrożeni, a w Krakowie - 98, 87, 78 - powiedział Duda. - W Krakowie ludzie żyli najdłużej w Polsce, mimo że był smog, jak to mówili, największy w Polsce. Ja się wychowałem w miasteczku, które [...] po prostu było zasmrodzone nie gorzej niż Kraków. Wyrosłem na zdrowego człowieka bez alergii, bez niczego - mówił.

Duda dodał, że "organizm też potrzebuje pewnych bodźców", choć "oczywiście nadmiar bodźców szkodzi". - Ale spróbujmy się odizolować od wszystkich szkodliwych bodźców, umrzemy w ciągu tygodnia - stwierdził.

Małopolska. Ważą się losy uchwały antysmogowej

Lipcowa wypowiedź Dudy została przypomniana przy okazji poniedziałkowych obrad sejmiku małopolskiego.

Mające burzliwy przebieg obrady również dotyczyły zmian w uchwale antysmogowej. Zarząd województwa zaproponował w lipcu, aby odsunąć o rok wejście w życie przepisów zakazujących korzystania z tzw. kopciuchów (kotłów pozaklasowych) w gminach sąsiadujących z Krakowem. Przeciwko zmianom są aktywiści i część opozycji w Sejmiku. - Ta zima może być naprawdę ciężka, zwłaszcza jeśli będzie sroga. Możemy się spodziewać gigantycznego smogu - komentował w krakow.naszemiasto.pl Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego. - Jeśli termin zostanie przesunięty, problem smogu pogłębi się - podkreślał. 

Według zarządu województwa zmiany w uchwale antysmogowej mają poparcie w gminach. Jednak jak z konsultacji społecznych, o których pisze m.in. portal smoglab.pl, wynika, że przeciwko jest aż 80 proc. mieszkańców. 

Masowe groby w IziumieTrwa operacja informacyjna Rosji dotycząca zbrodni w Iziumie

Ile osób umiera przez smog?

W ubiegłym roku w Gazeta.pl opisywaliśmy badanie, którego wyniku opublikowano w medycznym piśmie "Lancet". Naukowcy z Barcelona Institute for Global Health wyliczyli, jak smog wpływa na śmiertelność w ponad tysiącu miast Europy. Badali oni poziom zanieczyszczenia powietrza cząstkami stałymi PM 2,5 (jeden z głównych składników smogu) oraz dwutlenkiem azotu. Według badania, gdyby we wszystkich miastach z rankingu spełniane były normy WHO dla zanieczyszczenia cząstkami PM 2,5 (czyli mniejszymi niż 2,5 mikrometra), to ratowałoby to życie około 51 tys. osób rocznie. Zaś zmniejszenie tego zanieczyszczenia do poziomu takiego, jak w najczystszych miastach oznaczałoby uniknięcie 125 tys. niepotrzebnych śmierci.  

Więcej w poniższym artykule:

Polskie miasta w czołówce rankingu śmierci z powodu smoguPoliczyli, ile osób zabija smog. Wśród 50 najgorszych miast 16 z Polski

Więcej o: