"Wiadomości" TVP ruszyły na odsiecz Macierewiczowi. O reportażu TVN: "Zmasowany atak na polski rząd"

W "Wiadomościach" TVP jeden z materiałów poświęcono niedawnemu reportażowi TVN24, z którego wynika, że podkomisja smoleńska nie ujawniła danych podważających tezę o zamachu. "Wiadomości" nazywają materiał TVN24 "atakiem" na Antoniego Macierewicza i łączą go z zaangażowaniem Polski w pomoc Ukrainie.

- Przekazana Ukraińcom polska broń - setki czołgów, haubic czy rakiet przeciwlotniczych - niszczy rosyjskich okupantów. I właśnie w trakcie zwycięskiej ukraińskiej kontrofensywy rozpoczął się zmasowany atak na polski rząd, który tak mocno wspiera Ukraińców - mówi dziennikarz "Wiadomości" TVP na początku materiału poświęconego w głównej mierze śledztwu dziennikarskiemu reportera "Czarno na białym" TVN24.

"Wiadomości" TVP o ataku na Macierewicza. Chodzi o materiał TVN24 nt. podkomisji

Stacja ujawniła w tym tygodniu, że kierowana przez Antoniego Macierewicza Podkomisja smoleńska  ukryła część materiałów, którymi dysponowała. Jak wskazał reporter TVN24 Piotr Świerczek, zagraniczne analizy podważały lansowaną przez Antoniego Macierewicza tezę o zamachu smoleńskim i wybuchach, do których miało dojść 10 kwietnia 2010 r. w prezydenckim tupolewie. 

Zobacz wideo Barbara Nowacka o Macierewiczu: "kłamca smoleński", do Kaczyńskiego: "Jak pan może patrzeć w lustro?"

Podkomisja zapłaciła równowartość 8 mln zł za badania amerykańskiemu instytutowi NIAR (National Institute for Aviation Research) w Wichita. Mimo to nie został on do tej pory ujawniony w całości, choć został sfinansowany z publicznych pieniędzy i Antoni Macierewicz dysponuje nim już od ok. dwóch lat.

Jednak, jak można było usłyszeć w wieczornych wiadomościach w środę, materiał TVN24 to "atak" na autorów raportu i przewodniczącego komisji, Antoniego Macierewicza. Dziennikarz publicznej telewizji nazywa TVN24 "stacją opozycyjną". 

- Pracownicy opozycyjnej telewizji twierdzą, że w raporcie celowo nie umieszczono wyników badań instytutu NIAR, bo nie pasowały one do tezy o wybuchach - mówi dziennikarz. Następnie przytacza stanowisko Macierewicza, według którego, dziennikarze TVN24 nie zrozumieli "na czym polegał kontrakt z instytutem". 

Dalej autor materiału "Wiadomości" TVP stwierdza, że "celem tego konkretnego badania było odwzorowanie ostatniej fazy lotu samolotu na podstawie danych zawartych w raportach rosyjskiej i polskiej komisji" i "sprawdzenie, czy układ szczątek samolotu po uderzeniu w ziemię w symulacji jest taki sam, jak w rzeczywistości na wrakowisku". - Z badania instytutu NIAR wynika, że był zupełnie inny - mówi.

11.04.2022, Warszawa, Antoni Macierewicz prezentuje raport komisji smoleńskiejPodkomisja smoleńska dostała raport z USA, ale ukryła niektóre fragmenty

TVN24: Podkomisja Macierewicza nie ujawniła wszystkich informacji

Tymczasem, jak wynika z materiału TVN24, eksperci ze Stanów Zjednoczonych potwierdzili w symulacji komputerowej trajektorię lotu tupolewa, udowodnioną wcześniej przez biegłych polskiej prokuratury. Z analizy NIAR wynika jednoznacznie, na jakiej wysokości ścinane były poszczególne drzewa tuż przed katastrofą, w symulacji pokrywały się z rzeczywistością też m.in. bruzdy wyryte w ziemi przez maszynę. Ten dokument, jak wskazuje TVN24, nie został jednak dołączony do raportu podkomisji smoleńskiej.

Amerykanie potwierdzili także, że w przypadku zderzenia z brzozą mogło dojść do przecięcia skrzydła samolotu. W raporcie podkomisji takich wniosków również jednak nie zawarto.

Nie upubliczniono też symulacji NIAR przecięcia skrzydła przez brzozę. Fragment lewego skrzydła wygenerowany komputerowo przez Amerykanów wskazywał na duże podobieństwa do fragmentu prawdziwego skrzydła znalezionego po katastrofie. Eksperci z USA potwierdzili również, że zawinięte do góry fragmenty blachy nie muszą świadczyć o wybuchu, jak sugerowała podkomisja, ale mogły być efektem zderzenia z drzewem.

- Niewygodne dowody są przemilczane albo są interpretowane niezgodnie z ich treścią - komentował w rozmowie z TVN24 były członek podkomisji Marek Dąbrowski.

Antoni Macierewicz podczas prezentacji raportu katastrofy smoleńskiejTVN24 o ukrytych przez podkomisję smoleńską analizach. Jest reakcja

"Wiadomości" nie poprzestają jednak na samym komentarzu do materiału TVN24. - Nie brak opinii, że w sprawie tragedii smoleńskiej Platforma Obywatelska za wszelką cenę próbuje odwrócić uwagę od swoich błędów i zaniechań - słyszmy w dalszej części materiału. Słowom dziennikarza towarzyszą nagrania i zdjęcia Donalda Tuska w towarzystwie Władimira Putina.

Katastrofa smoleńska. Przyczyny

W katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i pierwsza dama Maria Kaczyńska.

Przyczyny katastrofy od kwietnia 2010 r. do lipca 2011 r. badała złożona z ekspertów Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod kierownictwem ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera.

Eksperci ustalili, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było "zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg".

Komisja nie znalazła dowodów na to, by katastrofa była skutkiem zamachu.

Więcej o: