Sędzia Piekarska-Drążek przymusowo przeniesiona do innego wydziału. Krytykowała zmiany w sądownictwie

Sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie Marzanna Piekarska-Drążek została przymusowo przeniesiona do innego wydziału - podaje Onet. Sędzia ma krytyczny stosunek do zmian w sądownictwie. - Człowiek kształtuje w sobie tę umiejętność przez dziesięciolecia. I w momencie, kiedy jest już dojrzały, to wtedy twoi "władcy" mówią ci, że twoja praca jest nieważna - komentuje.

Sędzia Marzanna Piekarska-Drążek orzeka w wydziale karnym Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Ma być przeniesiona do wydziału pracy tego sądu. Jak podaje Onet, decyzję w tej sprawie podjął Piotr Schab, rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych i prezes SA w Warszawie. 

Zobacz wideo Czy czeka nas kolejna podwyżka stóp procentowych? Pytamy byłego ministra finansów

Sędzia Marzanna Piekarska-Drążek przeniesiona do innego wydziału

Portal informuje, decyzja Piotra Schaba datowana jest na 9 sierpnia, ale sędzia nie została o niej poinformowana. Przebywała na urlopie wypoczynkowym. 

Piekarska-Drążek, jak zwrócono uwagę w artykule, należy do grupy sędziów wydziału karnego warszawskiego sądu, którzy krytykowali zmiany w sądownictwie wprowadzane przez PiS. Wcześniej decyzją Schaba przeniesiono sędzie Ewę Gregajtys i Ewę Leszczyńską-Furtak. 

Onet podaje, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w sierpniu wydał zabezpieczenie, zgodnie z którym Piekarska-Drążek nie może być sądzona przez nową Izbę Odpowiedzialności Zawodowej SN, jeśli trzy dni wcześniej ETPCz nie zostanie poinformowany o wyznaczeniu terminu rozprawy oraz składzie orzekającym. 

Sędzia została wcześniej zawieszona na miesiąc za to, że podważała status sędziego wybranego przez tzw. neo-KRS

Miasteczko Wilanów z lotu ptakaZabójstwo noworodka w Wilanowie. Nieoficjalnie: Między rodzicami doszło do kłótni

"Jeśli mnie od tych spraw odsuną, to one będą musiały toczyć się od nowa"

W rozmowie z Onetem sędzia Piekarska-Drążek mówi, że w pionie karnym orzekała od 30 lat. -  Domyślam się, że będę kończyła sprawy karne, które obecnie prowadzę. Mam ich - tych najpoważniejszych - około 40, plus kilkadziesiąt takich, że tak to ujmę, drobniejszych, czyli średnio licząc na półtora roku pracy sędziego. Jeśli mnie od tych spraw odsuną, to one będą musiały toczyć się od nowa, od początku. Tym skutkuje zmiana sędziego w sprawie karnej - mówi sędzia. Jak dodaje, "dla ekipy zarządzającej obecnie sądami wiedza, doświadczenie zawodowe sędziego nie stanowią żadnej wartości".

- Tymczasem tym, co jest społecznie najważniejsze w tej służbie, jest zdobycie wiedzy i doświadczenia do wydawania najtrudniejszych wyroków. Człowiek kształtuje w sobie tę umiejętność przez dziesięciolecia. I w momencie, kiedy jest już dojrzały, to wtedy twoi "władcy" mówią ci, że twoja praca jest nieważna. Zabierzemy cię społeczeństwu i rzucimy na inny odcinek, a co nam szkodzi! Ale to jest niemal niewykonalne, tak jak niewykonalne jest przerzucenie chirurga specjalizującego się w operacjach mózgu na odcinek na przykład jamy brzusznej - komentuje sędzia. - To, co zrobiono ze mną, z sędziami Ewą Gregajtys i Ewą Leszczyńską-Furtak - które także z wydziału karnego rzucono na odcinek prawa pracy - to jest okazanie wzgardy dla służby, którą wykonujemy [...] - podkreśliła. 

'Wiadomości' TVP o odwołaniu Jacka Kurskiego"Wiadomości" TVP poświęciły odwołaniu Jacka Kurskiego ponad minutę

Więcej o: