Ciągnik Norberta Kaczmarczyka. Ziobro: To straszna zawiść. Do cholery, gdzie tu przestępstwo?

Zbigniew Ziobro odniósł się do wieści na temat hucznego wesela jednego z polityków swojego ugrupowania, Norberta Kaczmarczyka. Zdaniem ministra sprawiedliwości "ktoś inny wydałby pewnie [te pieniądze - red.] na dobre wakacje", tymczasem bliscy posła postanowili zorganizować "duże wesele". - To rodzina wielopokoleniowa, znana w tej okolicy. Zawsze te wesela były tam bardzo huczne - tłumaczył. W sierpniowej imprezie wzięło udział 500 osób.

20 sierpnia w małopolskim Bobinie (powiat proszowicki) odbył się ślub polityka Solidarnej Polski, a zarazem posła PiS i wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka. Impreza wzbudziła duże poruszenie, w mediach pojawiły się bowiem informacje, że w weselu wzięło udział pół tysiąca gości, przygrywał im zespół Bayer Full, a młoda para otrzymała w prezencie ciągnik warty półtora miliona złotych. Do sprawy odniósł się prezes Solidarnej Polski, a zarazem minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Zobacz wideo Czy Zbigniew Ziobro jest kłamcą? Fogiel: Nic mi nie wiadomo na ten temat

Wesele Norberta Kaczmarczyka. Ziobro oburzony aferą: To taka straszna zawiść

Zbigniew Ziobro był gościem sobotniego (3 września) programu prowadzonego przez Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Na sam koniec audycji dziennikarz postanowił zadać ministrowi pytanie "co z ciągnikiem i ministra Kaczmarczyka i samym ministrem". 

- To przykład takiej afery ogórkowej, która została wykreowana wobec braku pomysłu na cokolwiek, tuż przed wybuchem sezonu politycznego - zaczął Ziobro. - Ten ciągnik to jest ciągnik, który brat pana ministra kupił za kredyt bodaj 1,3 mln zł. [...] To taka jakaś straszna zawiść... Wielu ludzi kupuje za podobne kwoty mieszkania, apartamenty. Obserwuję polityków Platformy i ich zaplecze, którzy kupują jeszcze różne inne luksusowe samochody, a tu ludzie kupili ciągnik, który służy im do pracy na roli - mówił.

Więcej aktualnych wiadomości ze świata polskiej polityki znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Norbert Kaczmarczyk (zdjęcie ilustracyjne)Kim jest Norbert Kaczmarczyk? O jego weselu mówi cała Polska

Wesele na 500 osób, ciągnik za półtora miliona. Ziobro: Ktoś inny wydałby pewnie te pieniądze na dobre wakacje

- Jeśli kredyt jest podjęty na 1,3 mln zł i ci ludzie ciężką pracą, od świtu do nocy, w poniedziałek i niedzielę muszą ten kredyt z odsetkami spłacać, to do cholery, gdzie tutaj jest jakieś przestępstwo? Przecież to jest ciężka praca tych rolników. Oni ciężko pracują w tym gospodarstwie, muszą ten kredyt spłacić, więc nie widzę tutaj żadnego przestępstwa - stwierdził Ziobro.

 

Minister przyznał, że zaskoczył go co prawda rozmach, z jakim zostało zorganizowane wesele, ale "był to efekt wielkiej radości tej rodziny i jej tradycji". - To rodzina wielopokoleniowa, znana w tej okolicy. Zawsze te wesela były tam bardzo huczne - tłumaczył, podkreślając, że "ktoś inny wydałby pewnie [te pieniądze - red.] na dobre wakacje", tymczasem rodzina ministra Kaczmarczyka "być może zaciągnęła dodatkowy kredyt, by zrobić duże wesele".

Oświadczenia majątkowe Norberta Kaczmarczyka pod lupą dziennikarza. 'Ciekawy ten pan minister'300 czy 16 hektarów? Oświadczenia majątkowe Kaczmarczyka

Norbert Kaczmarczyk tłumaczy się z ciągnika: Przekazanie miało charakter symboliczny

Na temat afery wypowiedział się także sam Norbert Kaczmarczyk. Polityk podkreślił, że koszty wesela zostały pokryte z prywatnych środków. "Moja rodzina od pokoleń zajmuje się ciężką pracą rolniczą i angażuje się w sprawy lokalnej społeczności. Z najbliższymi kontynuujemy tę zobowiązującą tradycję. Tym bardziej cieszę się, że ten ważny moment mogliśmy świętować w tak licznym gronie. Ten wielki szacunek okazany naszym rodzinom, to dla nas ogromne szczęście i powód do dumy" - napisał wiceminister rolnictwa na Facebooku. Poseł nie omieszkał także nawiązać do opozycji. "Tak jak wielu polskich rolników, nasza rodzina woli inwestować w nowoczesny sprzęt, a nie w drogie limuzyny, zegarki czy ośmiorniczki tak bliskie naszym politycznym oponentom" - napisał, dziękując bratu za prezent. Według słów Kaczmarczyka przekazanie ciągnika miało jednak "charakter symboliczny", sprzęt bowiem został udostępniony do użytku w gospodarstwie. Jego właścicielem pozostanie jednak Konrad Kaczmarczyk. 

Więcej o: