Raport ws. reparacji. Dorzeczy.pl: "Dyrektor ISW miał podważać jego zawartość". Został zdymisjonowany

W czwartek odbyła się prezentacja raportu w sprawie reparacji. Przedstawione w nim straty Polski zostały oszacowane na ponad 6,2 biliona złotych. Według nieoficjalnych informacji, jakie podawał portal dorzeczy.pl, to właśnie ten dokument miał być powodem odwołania dyrektora Instytutu Strat Wojennych. Prof. Bogdan Musiał "miał podważać jego zawartość merytoryczną".

W czwartek 1 września prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ogłosił, że Polska będzie się domagać od Niemiec odszkodowania za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej. W przedstawionym raporcie straty Polski wyliczono na ponad 6 bilionów 200 miliardów złotych. 20 sierpnia prawicowy portal dorzeczy.pl informował natomiast, że dotarł "do nieoficjalnych informacji na temat przyczyn dymisji" prof. Bogdana Musiała, byłego dyrektora Instytutu Strat Wojennych.

Zobacz wideo Rocznica II wojny światowej. To był największy konflikt zbrojny w historii ludzkości

Raport ws. reparacji. Dorzeczy.pl: Dyrektor ISW miał podważać jego zawartość merytoryczną. Został zdymisjonowany

Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego został powołany przez premiera Mateusza Morawieckiego w grudniu 2021 roku. W zarządzeniu prezesa Rady Ministrów z 2 grudnia czytamy, że przedmiotem jego działalności jest między innymi "inicjowanie oraz prowadzenie badań naukowych zmierzających do kompleksowego ustalenia i opisania skutków II wojny światowej dla Rzeczypospolitej Polskiej, a także dla Europy Środkowo-Wschodniej". Sama rada instytutu ukonstytuowała się jednak dopiero w lipcu 2022 roku.

Przez pół roku instytutem kierował polski historyk na stałe mieszkający w Niemczech, prof. Bogdan Musiał. Jak podaje dorzeczy.pl, w połowie sierpnia został on jednak "niespodziewanie odwołany ze stanowiska". Według portalu nieoficjalnym powodem dymisji ma być właśnie raport dotyczący raperacji wojennych.

"Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że dyrektor Instytutu miał podważać zawartość merytoryczną raportu, w tym m.in. sposób podejścia do kwestii rozliczenia strat demograficznych. Innymi słowy, w ocenie prof. Musiała, raport został źle przygotowany. - W raporcie m.in. nie zostało zawarte rozgraniczenie dotyczące morderstw na Polakach oraz polskich obywatelach pochodzenia żydowskiego - mówi nam osoba znająca kulisy sprawy" - pisał portal, dodając, że jego rozmówca zwraca uwagę, że kwestia ta może mieć negatywny wpływ na relacje polsko-izraelskie.

Dodatkowo w raporcie "miały zostać podane niedoszacowane liczby". Musiał miał o nich informować premiera Morawieckiego, a także szefa jego kancelarii Michała Dworczyka i pełnomocnika rządu ds. Polonii i Polaków za granicą Jana Dziedziczaka. "Ostatecznie prof. Musiał został odwołany ze stanowiska" - pisało dorzeczy.pl. Sam prof. Musiał odmówił jednak komentarza portalowi.

Więcej aktualnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Friedriech Metz w PolsceSzef CDU: Przeprowadziliśmy z Jarosławem Kaczyńskim bardzo otwartą rozmowę

Raport ws. reparacji wojennych

Jarosław Kaczyński ogłosił w czwartek, że Polska będzie domagała się od Niemiec ponad 6 bilionów 200 miliardów złotych za straty poniesione w wyniku inwazji na nasz kraj oraz okupację w czasie II wojnie światowej. - To suma całkowicie możliwa do udźwignięcia dla gospodarki niemieckiej i nieobciążająca jej w żaden nadmierny sposób - mówił były premier, podkreślając, że raport może być w przyszłości uzupełniany.

Arkadiusz MularczykReparacje wojenne od Niemiec. Polacy chcą, lecz w nie nie wierzą

Więcej o: