Ulewy zalały gminę Marcinowice. Dwie powodzie w ciągu dwóch dni. "Tu się nie da żyć"

Intensywne opady deszczy w nocy z poniedziałku na wtorek spowodowały liczne podtopienia w województwach dolnośląskim, śląskim i wielkopolskim. Szczególnie trudna jest sytuacja w gminie Marcinowice.

Ulewne deszcze towarzyszące burzom, które w niedzielę i poniedziałek przeszły nad Polską spowodowały podtopienia. Dla mieszkańców gminy Marcinowice to druga powódź w ciągu dwóch dni.

- Mamy tą wątpliwą przyjemność być miejscem najniżej położonym przynajmniej na terenie gminy Marcinowice. Wszystkie te spływy z górnych biegów Czarnej Wody kumulują się u nas, tworząc potężne spiętrzenia - mówił Waldemar Krzyśków, sołtys wsi Strzelce w rozmowie z TVN24.

Zobacz wideo Sierpińska: Trzeba zaadaptować rolnictwo do problemów z suszami

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Powódź w Marcinowicach. Burmistrz dziękuje mieszkańcom

Położenie wsi Strzelce jest tak niekorzystne, że mieszkańcy rozważają przeprowadzkę.

- Ludzie są już tak zdesperowani, że mają po prostu dość. Co niektórzy myślą już o wyjechaniu z tej miejscowości, bo tu się nie da żyć. W ciągu dwóch dni mamy drugą powódź - wyjaśniał dziennikarzom sołtys. W podtopieniu, do którego doszło w niedzielę, deszcz zalał sto gospodarstw, mówił wójt Stanisław Leń.

Alarm przeciwpowodziowy w gminie MarcinowiceBłyskawiczne powodzie, zerwany asfalt. Polska zmaga się z ulewami

"Wczorajszy dzień to jeden z najtrudniejszych dni w Gminie Marcinowice, w związku z powodzią jaka powstała w wyniku nawalnego deszczu" - napisał w oficjalnym komunikacie.

Straty z poprzedniej nawałnicy jeszcze nie zostały nawet spisane, a już poziom wody w rzecze "Czarna Woda" przepływającej przez gminę znów niebezpiecznie się podniósł.

Z tego powodu ruch z kolejowy ze Świdnicy do Wrocławia został częściowo wstrzymany.

Trzebnica. Tutaj też nawałnica wywołała powódź

Ulewny deszcz zalał także gminę Trzebnica na Dolnym Śląsku. Tam zalało jednak głównie piwnice. - Wody było do połowy zjazdu, straty są ogromne, bo i piec, suszarki, dziecięce zabawki, wszystko [zostało zalane - red] - powiedziała mieszkanka Strzelina w rozmowie z TVN24. - Rok w rok jest to samo, nie wiadomo dlaczego - stwierdziła kobieta.

To nie koniec niebezpiecznych burz. Wyładowania połączone z intensywnymi opadami deszczu przewidywane są również we wtorkowy wieczór. IMGW zapowiadał, że w niektórych regionach może spaść więcej deszczu, niż wynosi średnia miesięczna. 

Padać i grzmieć będzie również w środę. IMGW prawdopodobnie wyda alerty pierwszego stopnia w pasie od Pomorza przez Warmię i Ziemię Łódzką po Śląsk i Małopolskę. 

*********************************

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: