Igor Tuleya zawiadamia prokuraturę ws. prezesów warszawskich sądów. "Walczymy o sprawiedliwość"

Sędzia Igor Tuleya złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości przekroczenia uprawnień przez dwóch prezesów Sądu Apelacyjnego w Warszawie - Piotra Schaba i Przemysława Radzika oraz prezes warszawskiego sądu okręgowego Joanny Przanowskiej-Tomaszek - podaje TVN24, powołując się na doniesienia PAP. Chodzi o niedopuszczenie Igora Tuleyi do orzekania, mimo korzystnego dla niego wyroku sądu pracy.

Sędzia Igor Tuleya został odsunięty od orzekania po uchyleniu mu immunitetu przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego w listopadzie 2020 roku. W marcu tego roku sąd pracy zdecydował o przywróceniu sędziego do orzekania. Prezes sądu, w którym pracuje Tuleya, na początku sierpnia wydała zarządzenie o zezwoleniu na jego powrót do pracy. Kilka dni później decyzję tę uchylił nowy prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W efekcie Igor Tuleya nadal nie orzeka.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Czy podpis Prezydenta pod ustawą o Sądzie Najwyższym kończy spór z UE?

Sędzia Igor Tuleya nadal nie może orzekać. Jest zawiadomienie do prokuratury

Pełnomocnik Tuleyi mec. Michał Romanowski jeszcze tego samego dnia ponownie wezwał prezes stołecznego sądu okręgowego do dopuszczenia swojego klienta do orzekania. - Argumentowałem, że zarządzenie uchylające jej decyzję o dopuszczeniu nie wywiera skutków prawnych i nie zwalnia jej z odpowiedzialności za wykonanie orzeczenia sądu pracy - powiedział adwokat w rozmowie z Polską Agencją Prasową, którą cytuje tvn24.pl.

- Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez trzy osoby w tym prezesa sądu apelacyjnego Piotra Schaba i wiceprezesa Przemysława Radzika w związku z tym, że wydali zarządzenie uchylające decyzję prezes sądu okręgowego. Zawiadomienie obejmuje też samą prezes Przanowską-Tomaszek, która nie może uwolnić się od odpowiedzialności za wykonanie orzeczenia sądu powołując się na wewnętrzne zarządzenie - wyjaśnił pełnomocnik sędziego Tuleyi.

Zawiadomienie to dotyczy art. 231 Kodeksu karnego, czyli nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego polegającego na niedopełnieniu obowiązków oraz art. 218 Kodeksu pracy, tj. uporczywego i złośliwego nękania pracownika przez pracodawcę.

Mec. Romanowski dodał, że przygotowuje kolejne kroki prawne. Prawdopodobnie w następnym tygodniu złoży w imieniu sędziego Tuleyi pozwy w sprawie mobbingu i o zaległe wynagrodzenie.

Pismo sprawie uchylenia decyzji i niedopuszczeniu Igora Tuleyi udostępniło w mediach społecznościowych Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia".

Sędzia Igor Tuleya nadal nie może orzekać. "Dalej zdecydowanie walczymy o sprawiedliwość"

W listopadzie 2020 roku na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu Tuleyi, zawiesiła go w obowiązkach służbowych i obniżyła mu wynagrodzenie. 

Śledczy stwierdzili, że sędzia miał przekroczyć swoje uprawnienia w 2017 roku, kiedy pozwolił mediom rejestrować ustne uzasadnienie postanowienia w sprawie dot. obrad w Sali Kolumnowej w Sejmie 16 grudnia 2016 roku (śledztwo w sprawie obrad Sejmu zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę). Tuleya, zdaniem prokuratury, miał cytować zeznania świadków z postępowania przygotowawczego, przez co "naraził bieg śledztwa", które było cały czas w toku.

- Dalej zdecydowanie walczymy o sprawiedliwość w tej sprawie. Myślę, że to jest kwestia czasu, aby środki, które podejmujemy, odniosły skutek. To jest pierwsza sytuacja w historii Polski po 1989 roku, że prezesi sądów odmawiają wykonywania prawomocnych orzeczeń - dodał mec. Romanowski.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: