16-latek wygrał w sądzie z Rydzykiem. Teraz idzie po państwowe spółki. "Sorry wielki premierze"

16-letni Maciej Rauhut wygrał z ojcem Tadeuszem Rydzykiem proces o nieudostępnienie informacji publicznej nt. państwowych źródeł finansowania jego fundacji. "Nie oczekuję tego, że udostępni mi informacje, o które wnioskowałem, więc składam wnioski o udostępnienie informacji do instytucji państwowych" - poinformował nastolatek.
Zobacz wideo PiS i ojciec Rydzyk od lat są w bliskich stosunkach

Maciej Rauhut wnioskował do Lux Veritatis o udostępnienie informacji publicznej na temat tego, które instytucje i w jaki sposób przekazywały fundacji ojca Tadeusza Rydzyka pieniądze. Ta jednak tego nie zrobiła i sprawa trafiła do sądu. 16-latek ją wygrał. Teraz redemptorysta powinien nie tylko pokryć koszty sądowe, ale i udzielić informacji. Jednak Maciej Rauhut nie wierzy, że to się wydarzy.

"Pomimo tego, że wygrałem z Rydzykiem pierwszy etap batalii sądowej i pomimo tego, że jest o tym dosyć głośno zupełnie nie oczekuję tego, że udostępni mi informacje, o które wnioskowałem, więc… składam wnioski o udostępnienie informacji do instytucji państwowych takich, jak KPRM czy podległe mu ministerstwa i spółek skarbu państwa" - napisał w mediach społecznościowych.

 

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Przemysław Czarnek na uroczystości 31. Pielgrzymki Rodziny Radia MaryjaŚmietanka PiS na Pielgrzymce Radia Maryja. Kto był na Jasnej Górze? [ZDJĘCIA]

"Dofinansowujcie szpitale, a nie zbędne inwestycje milionera w sukience"

16-latek podkreślił również, że "to są nasze pieniądze, a my mamy prawo domagać się dofinansowania szpitali psychiatrycznych, pomocy psychologicznej, a nie wspierania ojczulka, który ma już na koncie (i za uszami) wystarczająco dużo". "Ratujcie życia nas - młodych, was - starszych. Dofinansowujcie szpitale, które nas i was ratują, a nie zbędne inwestycje milionera w sukience" - dodał.

"Sorry wielki redemptorysto, sorry wielki premierze, czarnki, moskwy czy inne obajtki, ale gówniarz się tak szybko nie podda"

- stwierdził.

Przypomnijmy, nie jest pierwsza tego typu sprawa. Zajmująca się jawnością życia publicznego organizacja Watchdog oskarżyła redemptorystów Tadeusza Rydzyka, Jana Króla oraz Lidię K-M. o nieujawnienie informacji dotyczących wydatkowania środków publicznych, które trafiły do fundacji Lux Veritatis Rydzyka. Proces karny, który był następstwem procesu administracyjnego przegranego przez Lux Veritatis, zakończył się pod koniec marca tego roku wyrokiem uniewinniającym dla Rydzyka i Króla oraz skazaniem Lidii K-M., która w zarządzie fundacji odpowiadała za finanse. Z wyroku sądu wynika, że Lux Veritatis zobowiązana jest do udostępnienia informacji o finansach fundacji i wykorzystaniu przyznanych jej dotacji.

Tadeusz RydzykGliński hojny dla muzeum Rydzyka. Dotacja ponad dwukrotnie wyższa od planowanej

"Panie prezesie Kaczyński, pan jest grabarzem wolności"

O Macieju Rauhucie zrobiło się głośno, kiedy przyszła do niego policja w związku z udostępnieniem na Facebooku wpisu zachęcającego do udziału w proteście Strajku Kobiet. - Na komputerze właśnie trwa lekcja polskiego. Nagle walenie do drzwi, otwieram. Wpada do mnie do domu dwóch wielkich, smutnych panów. To policjanci, a jeden z nich to zastępca komendanta. Pohukują na mnie, krzyczą, mówią, że pójdę na cztery lata do poprawczaka, a potem na cztery lata do pudła. Osiem lat za kratkami to jednak sporo z perspektywy 14-latka - opowiadał podczas konferencji Lewicy w lutym zeszłego roku. Dodał, że zapytał funkcjonariuszy o powód. Oni odpowiedzieli, że za udostępnienie wpisu o proteście.

- Kazik Staszewski napisał kiedyś: "Wolność. Po co wam wolność? Macie przecież telewizję. Czasem zezwolenie demonstracji ulicznych". Ale wiecie co jest najgorsze? Że i to Zjednoczona Prawica próbuje nam odebrać. Chciałbym skierować te słowa do człowieka, który jest za to wszystko odpowiedzialny: panie prezesie Kaczyński, pan jest grabarzem wolności - zaznaczył nastolatek. Wyliczył także, że "prywatna policja" Kaczyńskiego weszła mu do domu i straszyła więzieniem, zastrasza jego rówieśniczkę, "rzuca 17-letniego Janka na ziemię, zakuwa w kajdanki", zatrzymuje 64-letnią Babcię Kasię. - Pan nie tworzy państwa, tylko folwark, panie prezesie. Państwo silne wobec słabych i słabe wobec silnych. (...) Takie, które łamie rękę 19-latce, ale jak trzeba coś załatwić w UE albo USA, to tylko podkula ogon - powiedział.

Dodał, że młode pokolenie "nie ma klapek na oczach", dlatego PiS nie wygra już głosami młodych.

Więcej o: