Dariusz Matecki, człowiek Ziobry, chce nasyłać prokuraturę na wędkarzy. "Sianie paniki"

"Szykujemy zawiadomienie do prokuratury" - poinformował Dariusz Matecki, przewodniczący Solidarnej Polski. Jak dodał, Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu skieruje prośbę do Polskiego Związku Wędkarskiego o przedstawienie dowodów na to, że woda w Odrze miała "powodować rany, wypalać gumowe rękawice".
Zobacz wideo Katastrofa ekologiczna na Odrze. "Miejscowi żyją w strachu"

Wcześniej Dariusz Matecki (ten sam, który chciał "odkażać ulice miasta z LGBT"), radny Szczecina i przewodniczący Solidarnej Polski na Pomorzu Zachodnim, podkreślał, że "Polski Związek Wędkarski będący w sporze z Wodami Polskimi jako pierwszy kolportował takie informacje jak: 'woda w Odrze wypalała gumowe rękawice', 'powoduje rany'. To sianie paniki" - stwierdził.

Do wpisu Dariusza Mateckiego odniósł się dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak. "Członek partii Zbigniewa Ziobry chce nasyłać prokuraturę na wędkarzy, którzy jako pierwsi zaczęli walczyć z katastrofą na Odrze. Ciekawe co na to Jacek Ozdoba [wiceminister klimatu i środowiska - red.], partyjny kolega tego człowieka?" - zapytał.

Bez komentarza nie pozostawił tego Matecki. "To może Pan redaktur jest w stanie udowodnić tezy, które zostały podane w komunikacie PZW, a później przez prezes PZW? Na tym budowano narrację wywołującą panikę. Komu ręce wypaliła woda w Odrze? Gdzie i kiedy wykryto mezytylen?" - napisał.

Wyławianie ryb z Odry, NiemcyNiemcy mają pierwsze wyniki badań Odry. Przyczyna katastrofy niejasna

PZW o katastrofie na Odrze

W sobotę Polski Związek Wędkarski wydał oświadczenie ws. katastrofy ekologicznej na Odrze. Jak poinformował, wędkarze już 27 lipca zgłaszali do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu pierwsze przypadki śnięcia ryb z prośbą o zbadanie jakości wody w Odrze. "Dzień później, po powtórnym zawiadomieniu, pobrano próbki wody poniżej Jazu Lipki, tj. miejsca gdzie zaczyna się obwód rybacki rzeki Odry. Pobrano również próbki z Oławy i w Łanach koło Wrocławia" - przekazał. "Przeprowadzone badania wody wskazywały wysokie prawdopodobieństwo występowania mezytylenu - silnie toksycznego związku. Ten trujący środek, stosowany jako rozpuszczalnik, który wykorzystywany jest przez wiele zakładów przemysłowych w naszym kraju" - dodał.

"30 lipca w sobotę członkowie PZW natrafili na masowe śnięcia ryb na kanale w Oławie. Następnie Odrą zaczęły płynąć tysiące martwych ryb, woda wydzielała zapach chloru i ścieków, wypalając gumowe rękawice osób zbierających ryby" - podkreślił Polski Związek Wędkarski.

Zwróciliśmy się do PZW z prośbą o komentarz do wpisu Dariusza Mateckiego. Czekamy na odpowiedź.

We wtorek straż pożarna przekazała, że do tej pory z Odry usunięto 100 ton śniętych ryb. Wciąż nie wiadomo, jaka była przyczyna skażenia rzeki.

Minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk Ekolog o Odrze: Odpowiedzialny jest minister Gróbarczyk, który zniknął

Więcej o: