Zatruta Odra. Donald Tusk: "To jeden z największych skandali ekologicznych ostatnich lat, nie tylko w Polsce"

Donald Tusk na spotkaniu z mieszkańcami Jaktorowa mówił o katastrofie ekologicznej w Odrze. Sytuacją nazwał skandalem i krytykował rządzących, którzy - jak powiedział - "do dzisiaj de facto nie wysłali ludziom informacji, że woda jest zatruta".

Donald Tusk kontynuuje swoją wycieczkę po Polsce, odwiedzając kolejne miejscowości. W Jaktorowie lider Platformy Obywatelskiej mówił o sprawie ton śniętych ryb wyłowionych z Odry. Podkreślał, że rząd nie zareagował na pierwsze niepokojące sygnały. O zatruciu rzeki mówił, że to "jeden z największych skandali ekologicznych ostatnich lat, nie tylko w Polsce".

Zobacz wideo Katastrofa nad Odrą. "Nie znajdzie tu pan żywego organizmu. A jeśli będzie, to będzie walczył o życie"

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zatrucie Odry. Donald Tusk: Dziś się dowiadujemy, że Błaszczak wysyła tam żołnierzy

Lider PO nie ma wątpliwości, że rząd na informacje o zatruciu rzeki zareagował zbyt późno.

- 26 lipca było już wiadomo, że Odra jest zagrożona katastrofą ekologiczną, już wtedy setki kilogramów śniętych ryb płynęło Odrą. 3 sierpnia była już interpelacja poselska, jedna z liderek partii Zieloni, z naszej koalicji, złożyła interpelację, […]. Dzisiaj się dowiadujemy, że pan Błaszczak wysyła tam żołnierzy, kiedy Odra właściwie w całym biegu jest zatruta - mówił Tusk. Spotkanie z mieszkańcami było transmitowane na facebookowej stronie Platformy Obywatelskiej. 

Donald Tusk podkreślał, że o katastrofie ekologicznej przez cały ten czas mówili ludzie, pojawiła się też interpelacja poselska w tej sprawie.

Donald Tusk - zdjęcie archiwalneTusk: Kaczyński wyciąga nas właśnie z Unii. Tu nie ma się z czego śmiać

Donald Tusk o katastrofie w Odrze: My wszyscy jesteśmy trochę jak te ryby

- My wszyscy jesteśmy trochę jak te ryby w Odrze, oni zatruwają rzeki. Nie wiem, czy pamiętacie, ale oni zaczęli swoje rządy od tego, że w Janowie, najlepszej stadninie w Europie, padały konie. I kończą swoje rządy - bo jestem przekonany, że je kończą - ale popatrzcie, za jak wysoką cenę - mówił do zgromadzonych Tusk.

Do kanału Odry w Oławie mogły trafiać ścieki przemysłoweSkąd zatrucie Odry? Tropy w kilku miejscach, nagrania ścieków lecących do rzeki

Polityk PO stwierdził, że katastrofa ekologiczna jest konsekwencją tego, że "do władzy dorwali się ludzie, którzy myślą o swoich wpływach, o swoich pieniądzach, o swojej władzy i w ogóle nie myślą o ludziach, nawet kiedy zagrożone jest nasze środowisko naturalne, zdrowie ludzi czy bezpieczeństwo Polski".

Podkreślał też, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa do dziś nie rozesłało SMS-ów z informacją o zatruciu Odry, choć takie wiadomości często są rozsyłane nawet w przypadku spodziewanych burz.

Katastrofa ekologiczna w Odrze

Już 26 lipca martwe ryby w Odrze zauważono w Lipkach, na granicy woj. opolskiego i dolnośląskiego, 30 lipca o podobnym problemie zaalarmowano w Oławie, 5 sierpnia - w Głogowie.

Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pierwsze zgłoszenie otrzymali dwa dni później, w czwartek 28 lipca. Problem dotyczy m.in. Dolnego Śląska. Śnięte ryby widziano m.in. w Głogowie, Nowej Soli, Krośnie Odrzańskim, Zielonej Górze, a nawet we Wrocławiu. Śnięcia ryb zaobserwowano również w woj. lubuskim. Znaleziono też martwego bobra.

W środę Szef Wód Polskich przekazał, że w Odrze w okolicach Krosna Odrzańskiego znaleziono tylko kilka padłych ryb, więc można przypuszczać, że zanieczyszczenie dalszych odcinków rzeki nie będzie groźne.

Zarząd województwa dolnośląskiego wprowadził zakaz połowu ryb w Odrze obowiązujący do 30 września.

************************

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: