Skażenie Odry. Reporter Gazeta.pl w Gostchorzu: Tylko w środę wyłowiono tu ok. 2 ton martwych ryb

Reporter Gazety.pl Dominik Szczepański odwiedził Gostchorze - jedną z nadodrzańskich miejscowości, która zmaga się ze skutkami katastrofy ekologicznej. Tylko w środę ze skażonej Odry wydobyto tam około dwóch ton martwych ryb.

W porcie rzecznym w Gostchorzu w województwie lubuskim trwa kolejny dzień walki ze skutkami skażenia Odry. - Tylko w środę wyłowiono tu około dwóch ton martwych ryb - relacjonuje obecny na miejscu reporter Gazety.pl Dominik Szczepański. - A dzisiaj - z tego, co mówią służby zajmujące się wyławianiem ryb - wynika, że będzie ich jeszcze więcej - podkreśla.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Na nagraniu widać, jak straż rybacka wydobywa ryby z Odry, wkłada je do foliowych worków, a potem układa na przyczepce. Teren w pobliżu rzeki ogrodzony jest taśmą. Ustawiono też znaki ostrzegawcze.

Strażnicy nie mają wątpliwości, że ekosystem Odry będzie "wracał do życia" przez kolejnych kilkanaście lat. Całe nagranie z Gostchorza można obejrzeć poniżej:

Zobacz wideo Katastrofa ekologiczna na Odrze. "Tylko wczoraj wyłowiono tu ok. 2 ton martwych ryb"

Dominik Szczepański opowiedział także, jak ma się sytuacja w Radnicy ok. 10 km od Krosna Odrzańskiego. - Żyję tu kilkadziesiąt lat, a nigdy czegoś takiego nie widziałem. Martwe ryby płyną od półtora tygodnia. Kto jest winny? Nie wiem, ale pewnie jak zwykle nikogo nie znajdą - powiedział mu jeden z mieszkańców. Całą relację można przeczytać tutaj:

Odra. Katastrofa ekologicznaGazeta.pl nad Odrą. Najnowsze zdjęcia naszego reportera

Katastrofa ekologiczna na Odrze. Rybacy wyławiają tysiące śniętych ryb

Od co najmniej kilkunastu dni w wodach Odry dochodzi do masowego śnięcia ryb. Tylko do 3 sierpnia wędkarze z Polskiego Związku Wędkarskiego wyłowili osiem ton ryb, a wśród nich: leszcze, płocie, brzany, ukleje, sandacze, szczupaki i sumy. W rzece znaleziono też martwego bobra. Zdaniem aktywistów ostatnie wydarzenia są dopiero "początkiem ogromnej katastrofy". Sprawę bada Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ), zawiadomienie wpłynęło też do prokuratury.

Wiceminister infrastruktury Grzegorz WitkowskiSkażenie Odry. Mieszkaniec do członków rządu: Nie wiedzieliście o tym?

Wody Polskie ostrzegają przed wykorzystywaniem wody z Odry i wchodzeniem do rzeki. Podobne ostrzeżenia wydano także w Niemczech. Przyczyna skażenia wciąż nie jest znana. GIOŚ poinformował jednak, że "aktualne wyniki nie potwierdzają obecności substancji toksycznych, w tym mezytylenu, na całym badanym odcinku rzeki, obejmującym pięć województw".

Skąd wzięło się zatrucie Odry? Dotychczasowe tropy prowadzą do kilku miejsc. Udało nam się dotrzeć do nagrań, które ukazują możliwy zrzut do kanału Odry w Oławie. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj:

Do kanału Odry w Oławie mogły trafiać ścieki przemysłoweSkąd zatrucie Odry? Tropy w kilku miejscach, nagrania ścieków lecących do rzeki

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: