Raszewo. Nie żyje strażak. Policja: Miał zakaz prowadzenia pojazdów

Strażacy z Raszewa żegnają kolegę. Mężczyzna zginął w wypadku. Prowadził hondę, która zderzyła się z samochodem osobowym i ciężarówką. Policja podaje, że nie powinien siadać za kierownicą.

Strażacy z Raszewa żegnają swojego kolegę. Mężczyzna zginął w wypadku, do którego doszło w środę 10 sierpnia w Żukowie pod Płońskiem. Dwa samochody osobowe zderzyły się tam z ciężarówką około godziny 16.00. Szczegóły wypadku wyjaśnia policja.

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Spieszył się do sądu na rozprawę, więc postanowił nie zatrzymywać się do kontroli policyjnej

Raszewo. Strażacy żegnają kolegę ze swojej drużyny. Mężczyzna zginął w wypadku

Strażacy podali, że ich druh, 27-letni Damian zginął w wypadku. Publicznie pożegnali kolegę, który towarzyszył im w służbie.

Pożar w NescopeckStrażak jako pierwszy dotarł do pożaru domu. W środku była jego rodzina

"Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że na wieczną służbę odszedł nasz przyjaciel, kolega i druh Damian" - czytamy w mediach społecznościowych OSP KSRG Raszewo.

Mężczyzna w wyniku wypadku zginął na miejscu.

"Jako naczelnik w imieniu swoim i wszystkich Druhów OSP KSRG Raszewo chciałem ci Damian serdecznie podziękować za wspaniałą współpracę. Byłeś wzorowym strażakiem, byłeś na każde nasze zawołanie, nigdy nam nie odmówiłeś współpracy, byłeś dobrym kolegą i przyjacielem. Odszedłeś od nas na wieczną służbę" - napisał naczelnik OSP w Raszewie.

Raszewo. Policja wyjaśnia przyczyny wypadku

Przyczyny wypadku ustala mazowiecka policja.

"Wstępne ustalenia, poczynione przez policjantów na miejscu zdarzenia, wskazują na to, że kierujący hondą 27-letni mieszkaniec gm. Czerwińsk nad Wisłą jechał w kierunku Płońska. W czasie gdy wyprzedzał ciężarowego mana, jego auto zderzyło się czołowo z jadącą w przeciwnym kierunku scanią. Następnie honda uderzyła w tylne koło wyprzedzanego pojazdu, w jadącą z tyłu osobową skodę i zatrzymała się w przydrożnym rowie" - relacjonują policjanci.

Śmigłowiec LPR (zdjęcie ilustracyjne)Półtoraroczne dziecko wpadło do basenu. W akcji śmigłowiec LPR

Strażak był jedyną ofiarą śmiertelną wypadku.

"Kierowca scani - 49-latek z Płocka z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Pozostałym uczestnikom zdarzenia: 39-latkowi z mana (mieszkaniec gm. Naruszewo), 46-letniemu kierowcy skody (mieszkaniec Elbląga) oraz 44-letniej pasażerce tego pojazdu nic się nie stało".

Wiadomo, że kierowcy mana, scani i skody byli trzeźwi.

"Stan trzeźwości 27-latka ustalony zostanie na podstawie badań laboratoryjnych krwi. Mężczyzna posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych" - informują policjanci.

**********************

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: