Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Kolejnych 10 rannych wróciło do kraju

Do Polski wrócił w środę po południu samolot Wojska Polskiego, przewożący 10 osób rannych w sobotnim wypadku autokaru pod Zagrzebiem. Na pokładzie maszyny oprócz poszkodowanych znajdowali się członkowie rządowego zespołu humanitarno-medycznego oraz ratownicy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i Sił Zbrojnych.

Wojskowy samolot Casa, przystosowany do przewozu rannych odleciał o godz. 13 ze stolicy Chorwacji,  Zagrzebia. W ostatniej chwili z listy pasażerów wycofano trzy osoby.

Większość z osób, która wróciła do kraju, nadal jest w poważnym stanie, ale lekarze zezwolili na ich transport. Wojskowy samolot Casa został przystosowany do ich przewozu, wszyscy lecieć będą w pozycji leżącej, na specjalnych, próżniowych materacach.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Ośmiu rannych było leczonych do tej pory w szpitalach w Zagrzebiu, dwóch w Czakovcu. Ich transport karetkami na lotnisko nadzorowali lekarze, a także polskie służby dyplomatyczne z ambasadorem. Po powrocie do kraju mają być umieszczeni w szpitalach trzech województw.

Zobacz wideo Ucieczki z korka, cofanie pod tira, jazda pod prąd. Tego nie robić na drodze ekspresowej czy autostradzie

Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji

W chorwackich szpitalach nadal pozostaje osiemnastu rannych Polaków. Dwie osoby znajdują się ciągle na oddziale intensywnej opieki w Varażdinie na północy kraju. W nocy z soboty na niedzielę wróciły z kolei do Polski pierwsze cztery osoby.

W sobotę polski autokar, wiozący pielgrzymów do bośniackiego Medjugorie, wpadł do rowu na autostradzie pod Varażdinem w Chorwacji. 12 osób zginęło, a 32 zostały ranne. Autokarem podróżowało 42 pasażerów i 2 kierowców.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: