Sosnowiec. Mężczyzna wrzucił psa do wody, inni się przyglądali. Do akcji wkroczył operator monitoringu [WIDEO]

Mieszkaniec Sosnowca po wypiciu alkoholu nad miejskim kąpieliskiem wrzucił bezbronnego psa do wody. Incydent zauważył operator miejskiego monitoringu. Powiadomił mężczyznę i jego znajomych, że na miejsce jedzie straż miejska. Sprawcy wyłowili zwierzę i uciekli. Sosnowiecka policja sprawdza, czy doszło do znęcania się nad zwierzęciem.

Do zdarzenia doszło we wtorek 2 sierpnia przed północą na terenie kąpieliska Stawiki. Operator miejskiego monitoringu zawiadomił straż miejską, że grupa mężczyzn urządziła sobie libację na pomoście. Mieli ze sobą psa.

Zobacz wideo Prof. Andrzej Elżanowski: Kary za znęcanie się nad zwierzętami i nad ludźmi powinny być porównywalne

Prezydent Sosnowca udostępnił nagranie, na którym widać, jak pijany mężczyzna wrzuca psa do wody. "To idiotyzm, bandytyzm"

Gdy strażnicy byli już w drodze, operator zauważył, że psu grozi niebezpieczeństwo. Jeden z mężczyzn nagle chwycił zwierzę i wrzucił do wody. Operator zareagował natychmiast. Gdy przez system nagłaśniający powiadomił grupkę, że wkrótce przyjedzie straż, spłoszeni mężczyźni wyłowili zwierzaka i uciekli.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Całe zajście widać na nagraniu, które pokazał na Facebooku Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. "Brakuje mi słów! Jakiś dzban wrzucił bezbronnego psiaka do Stawików, a grupka 'kolegów' przyglądała się" - napisał.

Chęciński dodał w rozmowie z TVN24, że urzędnicy zabezpieczyli nagrania z kamer w innych częściach miasta. Przeanalizowali trasę mężczyzn z pomostu i zauważyli, że pies cały czas był z nimi. - Niestety, bo jeśli ktoś tak traktuje psa, to jak traktuje rodzinę? Sam od niedawna mam psa i nie rozumiem, jak można zrobić coś takiego, przecież to rodzina. Nie wiem, jak to określić. To idiotyzm, bandytyzm - podkreśla.

Premier Węgier Viktor OrbanDmuchana łódź pękła pod Orbanem. Premiera Węgier uratował dziennikarz

Sosnowiec. Pies wrzucony do wody. Policja szuka sprawcy

Komenda Miejska Policji w Sosnowcu podaje z kolei, że dzięki informacji przekazanej przez operatora, wszczęte zostało postępowanie w tej sprawie. "Na podstawie gromadzonych informacji będzie możliwa ocena, czy doszło do znęcania się nad zwierzęciem. Jeśli okaże się, że tak - sprawcy może grozić do trzech lat więzienia" - czytamy w komunikacie. 

Sosnowieccy policjanci przypominają, że znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem karnym, ściganym z urzędu, za popełnienie którego można trafić do więzienia na trzy lata. Jeśli zaś znęcanie wiąże się ze szczególnym udręczeniem, maksymalny wymiar kary wynosi nawet 5 lat.

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: