Chełm. Ksiądz nagle zniknął z kościoła. Odnalazł się na etacie u marszałka z PiS

Ksiądz Mirosław Rybka z Chełma niespodziewanie porzucił sutannę i pracę katechety. Zaskoczeni parafianie odkryli, że duchowny dostał etat w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego, dowodzonym przez PiS. Nową pracę dostał bez konkursu - donosi lubelska "Gazeta Wyborcza".

Mirosław Rybka, który księdzem jest od 20 lat, praktycznie z dnia na dzień przestał odprawiać msze - pisze lubelska "Gazeta Wyborcza". Jego nazwisko zniknęło z listy wikariuszy. Przestał też uczyć w dwóch szkołach średnich w Chełmie, w których był katechetą. Uczniowie mówią o nim "kumpel", "dusza towarzystwa", a nauczyciele nie wiedzą, jak odpowiedzieć na ich pytania o zniknięcie księdza. - Sami chcielibyśmy wiedzieć - mówią "Wyborczej". Cały artykuł dostępny jest pod tym linkiem.

Ksiądz Grzegorz RadziszewskiKsiądz Radziszewski nie żyje. To kolejna ofiara wypadku w Chorwacji

Ksiądz z Chełma zniknął. Znaleźli go parafianie

Parafianie przeszukali internet i tak dowiedzieli się, że ks. Rybka pracuje na etacie w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego. Rzecznik urzędu potwierdził "Wyborczej", że duchowny jest zatrudniony od 12 lipca na stanowisku pomocy administracyjnej w departamencie promocji, sportu i turystyki. Przyznał też, że Rybka dostał etat bez przeprowadzenia procedury konkursowej. O tym, że nowy pracownik jest księdzem, w urzędzie dowiedzieli się już po jego zatrudnieniu.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Zobacz wideo Kidawa-Błońska o wyprowadzeniu religii ze szkół i Funduszu Kościelnym

Rzecznik kurii natomiast przekazał w rozmowie z dziennikiem, że ks. Rybka odmówił wykonywania obowiązków wikariusza, w związku z czym 1 lipca otrzymał upomnienie kanoniczne. Nie przyniosło to skutku, więc 3 sierpnia nałożono na niego karę suspensy, co oznacza, że "ma zakaz wykonywania wszystkich aktów władzy, święceń oraz noszenia stroju duchownego".

Konferencja prasowa w Krakowie w sprawie promocji turystycznej miasta (18.05.2022 r.)Kraków. Magistrat wynajął modelkę. Owca dostała ponad 6 tys. złotych

Duchowny z Chełma porzucił sutannę. Księża domyślają się, jaki mógł być powód

Dwaj lubelscy księża, znajomi ks. Rybki, twierdzą, że powodem, dla którego rzucił sutannę, mogła być kobieta. - Każdego roku z terenu naszej archidiecezji z sutanną rozstaje się jeden, maksimum dwóch księży. Powód zwykle jest ten sam - kobieta - stwierdza jeden z nich w rozmowie z "GW".

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: