Egzaminatorzy chcą zarabiać 6000 zł "na rękę". W tych miastach odwołano egzaminy na prawo jazdy

Egzaminatorzy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego (WORD) rozpoczęli w poniedziałek kolejny protest. W związku z tym w kilkunastu miastach w Polsce nie odbędą się egzaminy na prawo jazdy. Gdzie pojawiają się utrudnienia?

Egzaminatorzy w całej Polsce wznowili protesty 8 sierpnia. W związku z tym w wielu miastach kursanci nie będą mogli przystąpić do egzaminów praktycznych na prawo jazdy. Protestujący chcą zmian przepisów dotyczących egzaminów oraz podwyżek. 

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Jakimi motocyklami można jeździć na prawie jazdy B?

Protest egzaminatorów WORD. W wielu miastach odwołano egzaminy

Egzaminatorzy WORD podczas pierwszego protestu, który trwał od 4 do 8 lipca, brali urlopy na żądanie lub korzystali ze zwolnień lekarskich. Wtedy akcja protestacyjna dotyczyła 27 ośrodków egzaminacyjnych w całej Polsce. W części z nich odwołano egzaminy na prawo jazdy, a w pozostałych ograniczono ich liczbę. W poniedziałek 8 sierpnia nie przeprowadzono egzaminów m.in. w Białymstoku, Bielsku-Białej, Ciachanowie, Częstochowie, Elblągu, Grudziądzu, Katowicach, Krakowie, Krośnie, Koszalinie, Legnicy, Łodzi, Olsztynie, Rzeszowie, Sieradzu, Suwałkach, Szczecinie i Tarnobrzegu. Miast ciągle przybywa, dlatego warto upewnić się, czy w danym ośrodku egzaminy na pewno się odbywają.

Wojciech Dusza z Komitetu Egzaminatorów RP przekazał 8 sierpnia podczas konferencji prasowej w Krakowie, że protest ma charakter oddolny, a więc każdy egzaminator sam decyduje, czy chce wziąć w nim udział. Dodał również, że póki co nie można podać konkretnej daty zakończenia protestu.

Badanie trzeźwości (zdjęcie ilustracyjne)Badanie krwi kierowcy. Nawet trzeźwy może stracić prawo jazdy na miesiąc

Protest egzaminatorów WORD. Domagają się podwyżek i zmian w przeprowadzaniu egzaminów

Egzaminatorzy domagają się m.in. zmian w rozporządzeniu Ministra Transportu z dnia 11 października 2007 roku w sprawie warunków wynagradzania egzaminatorów przeprowadzających egzaminy kandydatów na kierowców i kierowców. Protestujący domagają się, aby "minimalne wynagrodzenie dla egzaminatorów posiadających uprawnienia w zakresie jednej kategorii prawa jazdy na poziomie 1,5 średniej krajowej, tj. ok. 6000 złotych netto". Domagają się również likwidacji tzw. widełek wynagrodzenia oraz dodatku zadaniowego. Chcą też utworzenia funduszu przeznaczonego na nagrody dla egzaminatorów. W swoich postulatach zawarli również potrzebę zmiany systemu egzaminowania. Zależy im na zwiększeniu niezależności egzaminatorów, zmianie sposobów oceny przyszłych kierowców, a także trybu nadzoru egzaminów. Wszelkie zmiany miałyby zostać wypracowane przez zespół powołany przez szefa ministerstwa infrastruktury, który będzie się składał z przedstawicieli ministerstwa i egzaminatorów. Pełna lista postulatów pod linkiem.

Przedstawiciele Komitetu Egzaminatorów RP w skład którego wchodzą egzaminatorzy, w czerwcu podczas spotkania z wiceszefem resortu infrastruktury Rafałem Weberem oraz przedstawicielami departamentu transportu w ministerstwie powołali specjalną grupę roboczą. Do końca sierpnia egzaminatorzy chcą spotkać się z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem. - W nawiązaniu do słów szefa resortu, ministra Adamczyka, o gotowości do rozmów, wnosimy o bezpośrednie spotkanie z szefem resortu do końca tego miesiąca - powiedział przedstawiciel Komitetu Egzaminatorów RP - cytowany przez TVN24.

Egzamin na prawo jazdy. Zdjęcie ilustracyjneRadomsko. Chciał kupić prawo jazdy w internecie i sam został oszukany

Więcej o: