Igor Tuleya o niedopuszczeniu do orzekania. "Partia nadal chce ingerować w wymiar sprawiedliwości"

Sędzia Igor Tuleya wciąż nie może orzekać. Rzecznik dyscyplinarny sędziów uchylił decyzję prezeski Sądu Okręgowego o przywróceniu Igora Tuleyi do pracy. - Obecnie wcale nie jest potrzebna Izba Dyscyplinarna, czy też Izba Odpowiedzialności Zawodowej, by szykanować sędziów - komentował w "Faktach po Faktach" w TVN24 sędzia Igor Tuleya.

- Mówiło się, że casus sędziego Juszczyszyna [sędzia przywrócony do orzekania - red.] wskazuje, że może rzeczywiście rządząca partia zatrzymała się w niszczeniu praworządności. Ale i dzisiejszy dzień, i też przypadek sędziów z Sądu Apelacyjnego w Warszawie, Ewy Gregajtys i Ewy Leszczyńskiej-Furtak, wskazują, że wprost przeciwnie, partia nadal chce ingerować w wymiar sprawiedliwości - mówił w poniedziałek w "Faktach po Faktach" w TVN24 sędzia Igor Tuleya.

Jak dodał, "wcale nie jest potrzebna Izba Dyscyplinarna, czy też Izba Odpowiedzialności Zawodowej, by szykanować sędziów". - Tę rolę pełnią nominaci ministra sprawiedliwości, prezesi sądów - mówił Tuleya.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Według sędziego sędziowie Piotr Schab i Przemysław Radzik są "lojalni wobec ministra sprawiedliwości" Zbigniewa Ziobry. - Niewątpliwie pod rządami tzw. dobrej zmiany ich kariery przyspieszyły. Zwłaszcza pana prezesa Radzika, który jeszcze jakiś czas temu był sędzią sądu rejonowego. Dziwię się, że jeszcze nie jest w Sądzie Najwyższym - komentował.

Zobacz wideo Jarosław Kaczyński w Koninie: Mamy możliwości, bo ucięliśmy kradzieże

Igor Tuleya nie wrócił do orzekania

Sędzia Igor Tuleya w ubiegłym tygodniu został po dwóch latach przywrócony do orzekania. Taką decyzję podjęła, nominowana przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, nowa prezeska Sądu Okręgowego w Warszawie Joanna Przanowska-Tomaszek. Tuleya miał wrócić do pracy na warunkach takich, jak przed zawieszeniem.

Mimo to rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab uchylił decyzję prezeski Sądu Okręgowego. Pod dokumentem podpisał się jego zastępca, Przemysław Radzik. - Krótko mówiąc, w mojej sytuacji niewiele się zmieniło, ale należało się tego spodziewać, że funkcjonariusze Ministerstwa Sprawiedliwości wymyślą coś nowego - komentował w poniedziałek Igor Tuleya.

Igor Tuleya - zdjecie archiwalneIgor Tuleya nie wrócił do pracy. Komentarze: "Relacje z UE ustawia Ziobro"

W listopadzie 2020 roku nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna, na wniosek prokuratury, podjęła decyzję o odebraniu Igorowi Tuleyi immunitetu i zawieszeniu go w czynnościach służbowych sędziego.

Śledczy stwierdzili, że sędzia miał przekroczyć swoje uprawnienia w 2017 roku, kiedy pozwolił mediom rejestrować ustne uzasadnienie postanowienia w sprawie dot. obrad w Sali Kolumnowej w Sejmie 16 grudnia 2016 roku (śledztwo w sprawie obrad Sejmu zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę). Tuleya, zdaniem prokuratury, miał cytować zeznania świadków z postępowania przygotowawczego, przez co "naraził bieg śledztwa", które było cały czas w toku.

Igor Tuleya - zdjecie archiwalneSędzia Tuleya nie wróci do orzekania. Tak zdecydował rzecznik dyscyplinarny

Po tej decyzji sędzia Tuleya został odsunięty od orzekania, a rozpoznawane przez niego sprawy w Sądzie Okręgowym w Warszawie zostały zdjęte z wokandy. Igor Tuleya wielokrotnie podkreślał, że nie uznawał legalności Izby Dyscyplinarnej.

15 lipca weszła w życie nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie z którą Izba Dyscyplinarna została zastąpiona Izbą Odpowiedzialności Zawodowej. Celem prezydenckiej nowelizacji było naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości oraz zakończenie sporu z Komisją Europejską i odblokowanie Krajowego Planu Odbudowy.

Więcej o: