Władysławowo. Królowie parawaningu atakują. "Jakie buraczane cebulactwo"

Plaże nad Bałtykiem przeżywają oblężenie, co obrazują nagrania z kamer monitoringu. We Władysławowie setki turystów odgrodziło się parawanami i wydzieliło swoje skrawki plaży.

Władysławowo tętni życiem. Jak każdego roku miasto gości tłumy turystów. Choć pogoda nad polskim morzem jest ruletką, to ci, którzy zdecydowali się na urlop w sierpniu, nie mają na co narzekać, o czym świadczy frekwencja plażowiczów i... ich parawanów. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo "Fuj", "To smutne". Pokazaliśmy efekt sprzątania plaży

Władysławowo. Gdzie nie spojrzeć, wszędzie parawany

Parawan stał się już elementem bałtyckiego folkloru i znakiem rozpoznawczym każdego wczasowicza. Turyści przy pomocy przenośnej ścianki odgradzają się od innych lub "rezerwują" kawałek plaży, zagarniając coraz większe fragmenty. Najbardziej rozchwytywane są miejsca tuż przy samym morzu. Parawany wywołują wiele emocji, coraz więcej osób uważa rozstawianie ich za "obciach". Pod zdjęciami w mediach społecznościowych można znaleźć sporo negatywnych komentarzy:

Jakie buraczane cebulactwo
Są jakieś granice???
Matko jedyna. Jest po 9 rano. Weszłam na kamerę Sarbinowa. Masa parawanów. Większość pustych. Co to ma być? Parawany widmo. Straszne!

Z nagrań zarejestrowanych przez kamery monitoringu wynika, że ciężko będzie znaleźć wolny skrawek piasku nad morzem. Aktualną sytuację na polskich plażach można śledzić za pośrednictwem strony webcamera.pl.

Ratownicy apelują o zachowanie środków bezpieczeństwa 

Rzecznik i ratownik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Rafał Goeck zaapelował, aby idąc na plażę, zabierać ze sobą wodę, coś na głowę oraz telefon komórkowy. - Ważne, byśmy stosowali się do zaleceń ratowników wodnych - mówił.

- Ratownicy to są profesjonaliści. Wiedzą, kiedy wolno wchodzić do wody, a kiedy nie wolno. Jeżeli ratownicy wywieszą czerwoną flagę, absolutnie nie wchodźmy wtedy do wody. Jest wiele przyczyn wywieszania takiej flagi - to silne prądy wsteczne, temperatura wody, silna mgła lub zbliżająca się burza - podkreślił.

Goeck przypomniał także, że na wakacjach nie ma urlopu od bycia rodzicem i należy pamiętać o tym, by cały czas obserwować dzieci, które na plaży łatwo mogą się zgubić. Poza tym chodzi także o czas reakcji w obliczu zagrożenia,kiedy na przykład dziecko wpadnie do wody bądź zniknie pod wodą.

W momencie zauważenia osoby potrzebującej pomocy w wodzie, najpierw należy wezwać pomoc, dzwoniąc na numer alarmowy 112 lub numer ratunkowy nad wodą 601 100 100. Nie należy rzucać się do pomocy osobie tonącej, jeśli nie posiadamy odpowiednich kwalifikacji.

Widok na plażę w Łebie o godz. 15:20Łeba. Na plaży tłumy turystów, ratownicy SAR apelują o ostrożność

Parawany, a polskie prawo. "Wydzielony skrawek to wciąż miejsce publiczne"

Dr Mikołaj Małecki, wykładowca prawa karnego na Uniwersytecie Jagiellońskim i autor popularnego bloga Dogmaty Karnisty podkreśla, że wydzielony prywatnym parawanem skrawek plaży nie przestaje być miejscem publicznym. "Nie ma więc przeszkód, by na zatłoczonej plaży parawan-rezerwacja został przesunięty" - stwierdza we wpisie udostępnionym na Facebooku.

"Plażowicz, któremu brakuje miejsca, nie naruszy reguł postępowania obowiązujących w nadmorskiej społeczności, gdy zmniejszy teren zarezerwowany przez kogoś, kto z niego nie korzysta. Nie narazi się na odpowiedzialność karną, gdy skorzysta z miejsca publicznego, odgrodzonego ofensywnie przez inną osobę" - wyjaśnia prawnik.  Przestrzega, że "dotyczy to oczywiście miejsc aktualnie niewykorzystywanych. Jeśli ktoś ogrodził się parawanem i przebywa na plaży, nie wolno nam zmuszać go do ustąpienia miejsca".

Turyści na plaży. Władysławowo - 3 sierpnia 2022 r.Morze parawanów nad polskim morzem. Tłumy turystów we Władysławowie

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Więcej o: