Cierpice. Ciało ofiary wypadku odkryto dopiero na parkingu policyjnym. Śledztwo umorzono

Gdańska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych pracujących na miejscu wypadku, do którego doszło w sierpniu ubiegłego roku w Cierpicach (woj. kujawsko-Pomorskie) - donosi TVN24. Służby nie zauważyły wówczas jednego z ciał ofiary. Zwłoki znaleziono dopiero następnego dnia na parkingu policyjnym. Decyzja prokuratury nie jest prawomocna.

Do tragicznego wypadku doszło w sierpniu ubiegłego roku na drodze krajowej nr 10 w Cierpicach (woj. kujawsko-pomorskie). Wówczas zderzyły się trzy pojazdy. Zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne. Następnego dnia policjanci otrzymali informacje, jakoby w busie miała przebywać jeszcze jedna osoba. Ciało 33-latka odkryto we wraku samochodu, który stał na parkingu policyjnym.

Wypadek w Cierpicach. Służby przeoczyły ciało ofiary. Konsekwencje ponieśli tylko policjanci

Po tym zdarzeniu czterech funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Toruniu, którzy brali udział w zabezpieczaniu miejsca wypadku w Cierpicach, poniosło konsekwencje pomyłki służb. Policja nie informowała, jaki rodzaj kary ponieśli mundurowi. Według nieoficjalnych ustaleń policjanci dostali naganę.

Państwowa Straż Pożarna również prowadziła swoje postępowanie. Jednak nie zawieszono żadnego ze strażaków, którzy pojawili się na miejscu karambolu.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Ciało ofiary wypadku znaleziono następnego dnia. Prokuratura umorzyła śledztwo

Wewnętrzne postępowanie prowadzone było także w sprawie prokuratora z Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód. Prokuratura w Gdańsku badała możliwe nieprawidłowości podczas oględzin miejsca wypadku.

Mariusz Duszyński z gdańskiej prokuratury przekazał portalowi TVN24, że śledztwo zostało umorzone "wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".

"Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne, albowiem w dniu 18.05.2022 r. Wpłynęło zażalenie osoby reprezentującej prawa zmarłego pokrzywdzonego. Zażalenie wraz z aktami zostało przekazane do Sądu Rejonowego w Toruniu celem rozpoznania" - przekazał Duszyński. W tej sprawie nie wyznaczono jeszcze terminu.

Według informacji TVN24 gdańska prokuratura badała również okoliczności samego wypadku. W tej sprawie śledztwo również zostało umorzone. Decyzja, jednak także nie jest prawomocna ze względu na zażalenie, które wpłynęło.

Zobacz wideo Co roku dochodzi do wielu wypadków kolejowych. Ich główne przyczyny to pośpiech, roztargnienie i brawura
Więcej o: