Dlaczego wyją syreny alarmowe? W tym roku nie we wszystkich miastach w Polsce [LISTA]

Dlaczego 1 sierpnia wyją syreny alarmowe? Tego dnia przypada 78. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. W związku z obchodami w wielu miastach Polski o godzinie 17:00 zawyją syreny alarmowe. W tym roku lista miast biorących udział w obchodach jest jednak krótsza, niż w ubiegłym.

Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17. Choć pierwsze walki zaczęły się wcześniej, to właśnie ta godzina została uznana za symboliczny początek największego zrywu niepodległościowego Armii Krajowej i największej akcji zbrojnej podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Kryptonim dnia i godziny rozpoczęcia w Warszawie akcji "Burza" określa się Godziną "W".

Zobacz wideo 63 dni w 3 minuty. Tak wybuchało i upadało Powstanie Warszawskie [ANIMACJA]

Dlaczego 1 sierpnia wyją syreny alarmowe? By upamiętnić Powstanie Warszawskie

Od wielu lat 1 sierpnia o godz. 17 w wielu miastach w Polsce usłyszeć można wycie syren alarmowych. Wielu Polaków przystaje wówczas na moment bądź przerywa swoje obowiązki, by oddać hołd i szacunek poległym w Powstaniu Warszawskim. Na ulicach zatrzymują się też samochody i pojazdy komunikacji miejskiej.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Syrena alarmowa - zdjęcie ilustracyjneGodzina "W". 1 sierpnia na Mazowszu zawyją syreny, ale nie wszędzie

78. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Gdzie zawyją syreny?

W tym roku lista miast, w których 1 sierpnia zawyją syreny, jest krótsza niż rok temu. Syreny zostaną włączone w Warszawie oraz innych miastach województwa mazowieckiego, ale też w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Lublinie, Łodzi, Rzeszowie czy Wrocławiu. Syreny zawyją także w Gdyni, Sosnowcu, Toruniu, Zielonej Górze, Szczecinie, Opolu, Tychach, Kielcach, Tarnowie, Zakopanem, Bielsku-Białej, Jeleniej Górze itp.

Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego (zdjęcie ilustracyjne)Wanda Traczyk-Stawska o narodowcach: To, co oni wyprawiają, jest skandalem

Syren nie usłyszymy jednak w Poznaniu i Sopocie. - Ludziom, którzy pamiętają, jak bombardowano ich miasta, wycie syren kojarzy się z nalotami i przywołuje najczarniejsze wspomnienia. Nie możemy im zafundować takiego koszmaru. Przypominam, że na terenie Sopotu mieszka ich ponad 2 tys., a są to głównie kobiety i dzieci - wyjaśnił prezydent Sopotu Jacek Karnowski, zwracając uwagę na to, że syreny nie zawyją ze względu na przebywających w mieście uchodźców z Ukrainy.

Więcej o: