Jak dowiedział się reporter Radia ZET reporter Radia ZET Piotr Olejarz, w miejscowości Krępa w województwie lubelskim odnaleziono kolejne zwłoki ze śladami pogryzienia. "Ciało leżało ok. 150 m od miejsca, w którym w sobotę znaleziono śmiertelnie pogryzionego przez psy 48-latka" - przekazał dziennikarz.
Informacje te potwierdziła lubelska policja. "Ofiara to 67-latek. Zginął prawdopodobnie kilka dni temu. Niewykluczone, że zaatakowały go psy, które w weekend zagryzły 48-latka" - poinformował na Twitterze Piotr Olejarz.
Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl
Przypomnijmy: w sobotę 23 lipca w miejscowości Skarbiciesz (woj. lubelskie, pow. lubartowski) dwa psy zaatakowały 48-letniego rowerzystę. Na skutek rozległych obrażeń mężczyzna zmar³. - Przy drodze gruntowej znaleziono zwłoki 48-latka ze śladami po wielu ugryzieniach przez psy. Ze względu na to, że przy ciele mężczyzny były również ślady łap, policjanci z prokuratorem podejrzewali, że doszło do pogryzienia przez psy - relacjonowała w rozmowie z PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka.
Właściciel psów - 62-letni Jerzy B. z miejscowości Kock - został doprowadzony do prokuratury, gdzie postawiono mu zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Agnieszka Kępka poinformowała, że mężczyzna przyznał się do winy. - Złożył krótkie wyjaśnienia, tłumaczył, że kilka dni temu psy uciekły mu z posesji, próbował je znaleźć, ale mu się nie udało - przekazała.
Według wstępnych informacji policjanci, którzy przybyli na miejsce, znaleźli agresywne zwierzęta na jednej z posesji - jednego psa udało im się odstrzelić, drugi został postrzelony i uciekł.