Sejm odgradza się od obywateli. 380 tys. zł na remont płotu

Najpierw wysoka na trzy metry brama, później kraty od strony hotelu sejmowego. Teraz, żeby odgrodzić Sejm od obywateli, ma powstać kolejna przeszkoda. Kancelaria Sejmu inwestuje w nowy płot.

380 tysięcy zł. przeznaczy Kancelaria Sejmu na "remont ogrodzenia od strony południowej" - poinformowała "Rzeczpospolita". To kolejny krok w drodze do odcięcia dostępu do Sejmu dla obywateli. Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło ten proces po strajkach kobiet. Wcześniej w pobliżu budynku powstała kontrowersyjna trzymetrowa brama.

Zobacz wideo Łukasz Mejza puszcza nagranie z Tuskiem w Sejmie. "Brakuje tylko, żeby pan założył biuro podróży Tusk travel i pielgrzymki organizował, najlepiej do Berlina"

Sejm grodzi się od obywateli. Kolejne inwestycje w ogrodzenie

Brama, o której mowa wyżej, kosztowała 675 tys. zł. Plan jej powstania ujawniły media w 2020 roku - wtedy rozpisano przetarg na stworzenie przeszkody o wysokości 3 metrów i szerokości 8,2 metra. Obok powstały dwie furtki, o takiej samej wysokości - każda z nich liczy 1,36 m szerokości.

Barierki przed budynkiem Sejmu RPOgrodzą Sejm prawie trzymetrowym płotem. Jak jest w innych europejskich krajach?

Opozycja alarmowała wówczas, że rząd chce się odciąć od ludzi. Ogrodzenie nie wpisuje się w wizję architekta prof. Bohdana Pniewskiego. Zaprojektowany przez niego obiekt sejmu miał spełniać założenia "przestrzeni demokratycznej" - oznacza to, że budynek miał być dostępny dla wszystkich, tak, żeby obywatele mieli bezpośredni kontakt z elitą polityczną kraju, zasiadającą w parlamencie. Płot, na który Kancelaria Sejmu wydała setki tysięcy złotych, został więc przez przeciwników politycznych nazwany "płotem hańby".

PiS odcina się od obywateli

Rozbudowa ogrodzenia to nie jedyny sposób, w jaki Prawo i Sprawiedliwość odcina obywatelom i obywatelkom dostęp do Sejmu. Chociaż Centrum Informacyjne Sejmu podkreśla, że w nowym projekcie nie uwzględniono budowy "nowego kompleksu ogrodzenia", a tylko remont tego, które już istnieje, to Jarosław Urbaniak z KO w rozmowie z Rzeczpospolitą stwierdził, że rządzących opanowała "mania grodzenia". Spodziewa się, że po remoncie ogrodzenie będzie tak wysokie jak kosztowna "haniebna" brama.

SBarierki ustawione w nocy w okolicy Sejmu przed wieczornym protestem Strajku Kobiet"Nie pamiętam, żeby Sejm w ostatnich latach był aż tak zabarykadowany"

W 2016 roku marszałek Marek Kuchciński zdecydował, że na teren Sejmu będą mogły wejść wyłącznie osoby z odpowiednimi dokumentami, które je do tego uprawniają. Następnie pojawiły się kraty między parlamentem a hotelem sejmowym. Kolejnym krokiem było udostępnienie straży marszałkowskiej ostrej broni - wcześniej funkcjonariusze mieli tylko paralizatory. Te zmiany rządzący tłumaczą kwestiami bezpieczeństwa, jednak doszło do nich po protestach związanych z pierwszymi próbami zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce w 2016 roku.

W tej chwili sejm jest nieogrodzony tylko od strony ul. Wiejskiej, jednak tam, zamiast płotu, regularnie stoją policyjne barierki.

*****************

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: