Ks. Dębski proponował seks. Są komentarze: "Zawiadomienie do prokuratury", "Powinien przestać być księdzem"

Ks. Andrzej Dębski, rzecznik prasowy archidiecezji białostockiej wysyłał obsceniczne wiadomości do jednej z internautek, w których sugerował, że "będzie s*ką do spełniania poleceń, zachcianek". Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. "Powinien w poniedziałek przestać być księdzem" - pisze polityczka Nowej Lewicy Agata Diduszko-Zyglewska.

W "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł, który obnaża obsceniczne zachowanie rzecznika prasowego archidiecezji białostockiej i gwiazdy lokalnej telewizji - ks. Andrzeja Dębskiego. Okazuje się, że duchowny wysyłał wiadomości z propozycjami seksualnymi do nieznanej internautki. 

22 kwietnia ksiądz zaprosił kobietę do Białegostoku na mecz Jagiellonii. "Zabieram, zapraszam, zaskoczę, zadowolę, zaspokoję" - napisał w wiadomości, dołączając swoje zdjęcia. Na dwuznacznościach się nie zakończyło. Duchowny nabrał jedynie większej pewności. "Poczekaj, będziesz pierwszą kobietą w historii wyr***aną w gabinecie metropolity białostockiego" - pisał w korespondencji z 8 maja.

"Składamy doniesienie do prokuratury", "Powinien przestać być księdzem"

Do tych doniesień licznie odnieśli się internauci. Sprawę podsumował m.in. rzecznik prasowy Lewicy Marek Kacprzak. "Rzecznik białostockiej kurii ks. Andrzej Dębski miał wysyłać do nieznajomej wiadomości. Pisał w nich np, że kobieta "będzie s*ką do spełniania poleceń, zachcianek. A będzie ich dużo". - Nie wiem, nie mam pojęcia, co się ze mną stało, jak się to wydarzyło - tłumaczy teraz kapłan".

"Ksiądz Dębski, rzecznik kurii białostockiej, autor wpisów powinien w poniedziałek przestać być księdzem, gdyby kościół miał cokolwiek wspólnego z tym co wciska wiernym. No i co się wyprawia w tej saunie?" - pyta polityczka Agata Diduszko-Zyglewska.

"Ach ten Białystok. Ksiądz Dębski od sex skandalu jest kapelanem Jagiellonii Białystok. A to chyba nie koniec ciekawostek o tym kapłanie..." - zwraca uwagę dziennikarz Szymon Jadczak.

"Ale ks. Dębski z Jagielloni Białystok przykrył w Polsce transfer #Lewandowski A tak narzekamy na poziom #Ekstraklasa" - pisze radny KO Sławomir Ćwik.

"Zawiadomimy prokuraturę, kapelan Jagielloni ksiądz Dębski z Białegostoku produkował zakazane prawem materiały pornograficzne z opisami przemocy, rozsyłał je przez internet kobietom.Art 202 kk do 12 lat pozbawienia wolności" - przekazał Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich.

Mocne oskarżenia wysuwa inny aktywista. "Ks. Andrzej Debski, kolejny zboczeniec w sutannie, który, straszył LGBT-em a sam straszył przyrodzeniem katoliczki. Idealny kandydat na biskupa" - pisze Bart Staszewski.

"Po tekście 'Wyborczej' ks. Dębski od obscenicznych propozycji zawieszony przez metropolitę białostockiego" - zaznacza dziennikarz "GW" Bartosz T. Wieliński.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

"Gazeta Wyborcza" w artykule opublikowała także serię nagrań, na których ks. Dębski bezpośrednio zwraca się do Oli. - Musisz mi tylko zaufać - mówi z uśmiechem na twarzy. Wideo nakręcił też z miejsca pracy - w ogrodach Pałacu Branickich, gdzie nagrywa dla TVP program katolicki "Ziarno", adresowany dla najmłodszych. - Kocham cię Olcia, prosto z planu "Ziarna". Pa! - mówi. - Pozdrawiamy ciocię Olę - zwracają się do kobiety dzieci. Na innym z filmików ksiądz się masturbuje.

Ks. Dębski zawieszony. TVP zrywa współpracę z duchownym

Do doniesień o seksualnych propozycjach ks. Andrzeja Dębskiego odniosła się białostocka kuria, przekazując, że duchowny został zawieszony.

Ks. Andrzej DębskiBiałystok. "GW": Obsceniczna korespondencja księdza. Został zawieszony

Zaraz po ogłoszeniu decyzji kurii zareagowała też redakcja Audycji Katolickich TVP. "Redakcja Audycji Katolickich TVP wyraża oburzenie skandalicznym zachowaniem ks. Andrzeja Dębskiego i decyduje o natychmiastowym zakończeniu współpracy przy programie Ziarno i innych produkcjach, a także o wycofaniu z emisji odcinków Ziarna oraz wszelkich materiałów z jego udziałem" - czytamy w opublikowanym wpisie na Twitterze.

Ze stron portali społecznościowych programu "Ziarno" zniknęły wpisy, które mogłyby kojarzyć się z duchownym. 

Więcej o: