Białystok. "GW": Ksiądz wysyłał obsceniczne wiadomości. "Będziesz wyr***ana w gabinecie metropolity"

W "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł, który obnaża obsceniczne zachowanie rzecznika prasowego archidiecezji białostockiej i gwiazdy lokalnej telewizji - ks. Andrzeja Dębskiego. Duchowny wysyłał wiadomości z propozycjami seksualnymi nieznanej mu internautce Oli. "Będziesz s*ką do spełniania poleceń, zachcianek. A będzie ich dużo..." - czytamy w opublikowanej korespondencji. W sobotę kuria poinformowała, że duchowny został zawieszony.

Ksiądz Andrzej Dębski cieszy się dużą popularnością w swoim regionie. Działa na wielu polach - pełni funkcję m.in.: rzecznika prasowego archidiecezji białostockiej, wykładowcy Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego, kapelana piłkarskiej Jagiellonii Białystok czy wydawcy katolickiego magazynu "Pod Twoją obronę" w TVP Białystok.

Okazuje się, że mężczyzna aktywny jest również w Internecie. "Gazeta Wyborcza" opublikowała w sobotę 16 lipca wiadomości, jakie wysyłał do nieznajomej kobiety - Oli. Pisał, że "będzie s*ką do spełniania poleceń, zachcianek. A będzie ich dużo...". Na pytanie dlaczego wysyłał takie wiadomości, odpowiedział: - Nie wiem, nie mam pojęcia, co się ze mną stało, jak się to wydarzyło. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Terlikowski wyjaśnia swoje słowa z "Zabawy w chowanego"

Białystok. Początek znajomości. "Wszystko poszło za daleko"

Znajomość kobiety  z ks. Dębskim rozpoczęła się od przypadkowego zaproszenia, które ta wysłała duchownemu na Facebooku. Przedstawiła się jako około 30-letnia pracownica jednej z delegatur Ministerstwa Sprawiedliwości. Wraz z narzeczonym Grzegorzem mieszka w stolicy. 

Początek korespondencji datowany jest na 17 kwietnia - podała "Gazeta Wyborcza", dziennikarzom udostępnione zrzuty ekranu z wiadomościami. Jak zapewnił Grzegorz, to nie była żadna prowokacja za strony jego partnerki. - To ks. Dębski chciał tej znajomości, to on chciał ją kontynuować. Wszystko jednak poszło za daleko i w końcu zablokowaliśmy go na Facebooku - skomentował partner Oli.

"Będziesz pierwszą kobietą w historii wyr***aną w gabinecie metropolity białostockiego"

Ks. Dębski podtrzymywał rozmowę, a 22 kwietnia zaprosił kobietę do Białegostoku na mecz Jagiellonii. "Zabieram, zapraszam, zaskoczę, zadowolę, zaspokoję" - napisał w wiadomości, dołączając swoje zdjęcia. Na dwuznacznościach się nie zakończyło. Duchowny nabrał jedynie większej pewności. "Poczekaj, będziesz pierwszą kobietą w historii wyr***aną w gabinecie metropolity białostockiego" - czytamy w korespondencji z 8 maja.

"Gazeta Wyborcza" w artykule opublikowała także serię nagrań, na których ks. Dębski bezpośrednio zwraca się do Oli. - Musisz mi tylko zaufać - mówi z uśmiechem na twarzy. Wideo nakręcił też z miejsca pracy - w ogrodach Pałacu Branickich, gdzie nagrywa dla TVP program katolicki "Ziarno", adresowany dla najmłodszych. - Kocham cię Olcia, prosto z planu "Ziarna". Pa! - mówi. - Pozdrawiamy ciocię Olę - zwracają się do kobiety dzieci. Na innym z filmików ksiądz się masturbuje.

Decyzja kurii. Ks. Andrzej Dębski zawieszony. Redakcja zrywa współpracę

Do doniesień o seksualnych propozycjach ks. Andrzeja Dębskiego odniosła się białostocka kuria. 

"Kuria Metropolitalna Białostocka informuje, że w związku z ukazaniem się informacji medialnych dotyczących ks. Andrzeja Dębskiego, decyzją abp. Józefa Guzdka, metropolity białostockiego, został on natychmiast zawieszony w wykonywaniu powierzonych mu zadań w archidiecezji białostockiej" -  cytuje treść oświadczenia wicekanclerza kurii ks. Ireneusza Korzińskiego lokalny portal.

Zaraz po ogłoszeniu decyzji kurii zareagowała też redakcja Audycji Katolickich TVP. "Redakcja Audycji Katolickich TVP wyraża oburzenie skandalicznym zachowaniem ks. Andrzeja Dębskiego i decyduje o natychmiastowym zakończeniu współpracy przy programie Ziarno i innych produkcjach, a także o wycofaniu z emisji odcinków Ziarna oraz wszelkich materiałów z jego udziałem" - czytamy w opublikowanym wpisie na Twitterze.

Ze stron portali społecznościowych programu "Ziarno" zniknęły wpisy, które mogłyby kojarzyć się z duchownym. 

Ks. Dębski o Marszu Równości w Białymstoku, który "wyzwolił zło"

W kontekście doniesień o ks. Dębskim warto przypomnieć Marsz Równości, który przeszedł 20 lipca w 2019 roku ulicami Białegostoku. W uczestników rzucano wówczas kamieniami, jajkami i petardami, wiele osób zostało rannych. Ostatecznie policja ustaliła tożsamość 140 osób, które złamały prawo. Większość z nich ukarano za wykroczenia, części postawiono zarzuty karne. Sprawca dotkliwego pobicia nastolatka usłyszał wyrok roku i dwóch miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Do sytuacji odniósł się duchowny. W przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej tekście napisał, że marsz "niewątpliwie wyzwolił działanie zła i to po dwóch stronach".

"Bezwzględnie złem była agresja, którą widzieliśmy i której nie można usprawiedliwić, ale złem trzeba też nazwać przekaz medialny, który w sposób bardzo krzywdzący relacjonował później te wydarzenia i szybko znalazł kozła ofiarnego" - cytował portal Więź.

Zdaniem rzecznika prasowego archidiecezji białostockiej: "Marsze Równości, które przeszły w tym roku przez Warszawę, Gdańsk, Poznań, przechodząc w imię tolerancji i manifestując sprzeciw wobec dyskryminacji, pokazały rzecz zupełnie odwrotną - wrogość środowisk LGBT wobec chrześcijaństwa i brak szacunku wobec osób wierzących". "Czy zatem obowiązują podwójne standardy?" - pytał.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: