Łódzkie. Kierowca, który uciekł po zderzeniu z busem, zgłosił się na policję. Rannych zostało 10 osób

W województwie łódzkim w poniedziałek bus zderzył się z samochodem osobowym, w wyniku zdarzenia rannych zostało 10 osób. Kierowca osobówki zbiegł z miejsca zdarzenia, jednak we wtorek zjawił się na policji. Obecnie funkcjonariusza ustalają szczegóły wypadku.

Do wypadku doszło w poniedziałek ok. godziny 15.45 w miejscowości Borowa (gm. Koluszki, woj. łódzkie). Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że do zdarzenia doprowadził kierowca samochodu osobowego, który nie ustąpił pierwszeństwa busowi.

Zobacz wideo Wypadek w Sandomierzu. Dostawczak z pijanym 38-latkiem za kierownicą dachował

Borowa, woj. łódzkie.  Bus zderzył się z samochodem osobowym 

W busie przebywało dziewięć osób w wieku od 23 do 74 lat: cztery kobiety oraz pięciu mężczyzn. Z kolei samochodem osobowym podróżowały dwie osoby, jedna z nich, 24-latek został na miejscu zdarzenia, kierowca osobówki zbiegł z miejsca wypadku - informuje portal radomsko24.pl.

Według najnowszych ustaleń w wypadku rannych zostało 10 osób (dziesiąta osoba to pasażer samochodu osobowego). Na miejsce zdarzenia zadysponowany został śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, były również trzy zespoły ratownictwa medycznego oraz sześć zastępów straży pożarnej.  

WypadekLubuskie. Wypadek z udziałem amerykańskiego pojazdu wojskowego. Nie żyje kobieta

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl

Koluszki. Policjanci ustalają szczegóły wypadku w Borowej  

Lokalny portal dzienniklodzki.pl przekazał, że we wtorek na policję zgłosił się uczestniczący w wypadku mężczyzna, który w poniedziałek uciekł z miejsca zdarzenia. Radio RMF FM podaje, że był trzeźwy, dlatego można było rozpocząć przesłuchanie. Z nieoficjalnych ustaleń radia wynika, że nie przyznał się do winy, czyli do tego, że wymusił na busie pierwszeństwo, czym doprowadził do wypadku.

Nie wiadomo jednak, jak kierowca osobowego auta tłumaczy to, że uciekł z miejsca wypadku i zgłosił się na policję dopiero następnego dnia.

Chłopca do szpitala przetransportował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (zdjęcie ilustracyjne)Samochód potrącił pięciolatka na rowerze. Jego stan jest ciężki

Ucieczka z miejsca wypadku - co za to grozi?

Zgodnie z polskim prawem ucieczka z miejsca kolizji lub wypadku jest traktowana bardzo surowo. Jeśli w takim zdarzeniu poszkodowane zostały jakiekolwiek osoby, to kierowca musi liczyć się z karą pozbawienia wolności od dwóch do 12 lat. Ponadto sąd może dożywotnio odebrać prawo do prowadzenia pojazdów mechanicznych. 

Zgodnie z artykułem 177 KK, jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, to sprawca podlega wówczas karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

*******

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: