Warszawa. Piotr G. "Gulczas" i byli szefowie "grupy mokotowskiej" skazani. Napadali na konwoje od 20 lat

Gangsterzy, którzy zaczęli działać jeszcze w latach 90. XX wieku, zostali skazani. Specjalizowali się w napadach na konwoje, współpracowali z grupą mokotowską i grupą obcinaczy palców. - To desperado. Podczas skoków nie miał żadnych oporów, aby strzelać bez ostrzeżenia - mówią o jednym z nich śledczy. - Podczas innego napadu staranował z dużą prędkością samochód właściciela stacji paliw - dodają.

Sąd Okręgowy w Warszawie skazał trzech mężczyzn, związanych z gangiem obcinaczy palców, na wieloletnie kary pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa i rozboje. Wśród nich jest dwóch byłych szefów tzw. grupy mokotowskiej oraz Piotr G. ps. "Gulczas" vel "Gula" [zbieżność pseudonimu z gwiazdą pierwszej polskiej edycji Big Brothera przypadkowa - red.]. - To desperado. Podczas skoków nie miał żadnych oporów, aby strzelać bez ostrzeżenia do konwojentów czy ochroniarzy. Jedna z jego ofiar dostała kilkanaście kul i cudem przeżyła. Podczas innego z napadów, staranował z dużą prędkością samochód właściciela stacji paliw - mówią o nim śledczy. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Zatrzymanie gangstera "Chulia", skazanego za zabicie sześciu osób

Warszawa. "Gulczas" i byli szefowie "grupy mokotowskiej" zostali skazani

Stołeczni policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym zatrzymali "Gulczasa" w 2018 r. Udało im się zebrać dowody, że gangster współpracował z dwoma osławionymi członkami "Mokotowa": Marcinem S. ps. "Mołek" vel "Molek" i Oskarem Z. ps. "Oskar".

Prokurator oskarżył Piotra G. "Gulczasa" o usiłowanie zabójstwa i trzy napady rabunkowe z 1998, 1999 oraz z 2000 roku. Dwóch pozostałych mężczyzn było oskarżonych o popełnienie w 2000 roku wspólnie i w porozumieniu napadu rabunkowego.

Piotr G. został skazany za usiłowanie zabójstwa i trzy napady rabunkowe na karę łączną 15 lat pozbawienia wolności. Natomiast Marcin S. ps. "Molek" oraz Oskar Z. ps. "Oskar" zostali skazani za napad rabunkowy na właściciela jednego z warszawskich kantorów na karę 8 lat pozbawienia wolności.

"Ponadto Sąd orzekł od Piotr G. ps. 'Gulczas' vel 'Gula' obowiązek naprawienia szkody i zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonych w łącznej wysokości prawie 585 tysięcy złotych. Pozostali dwaj oskarżeni mają obowiązek naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w kwocie 470 tysięcy złotych" - czytamy w komunikacie wydanym przez Krajową Prokuraturę.

Napad na konwojentów. "Gulczas" wpadł, bo zgubił pistolet

Piotr G. stanął przed sądem m.in. za napad na konwojentów, do którego doszło 22 grudnia 2016 r. Kiedy jeden z ochroniarzy wyszedł do budynku po pieniądze, jego towarzysz pilnował w samochodzie walizki z zebraną wcześniej gotówką z innych punktów. Wtedy nieznany mężczyzna rozbił szybę ciężkim narzędziem, a następnie psiknął konwojentowi gazem w twarz. Dwóch kolejnych bandytów zabrało z pojazdu walizkę. Było w niej ponad 735 tys. zł.

Napad był udany, ale do pewnego momentu. "Sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia samochodem, który następnie porzucili. Sprawcy próbowali zatrzeć ślady, jednak technikom policyjnym udało się zabezpieczyć w aucie materiał genetyczny. W wyniku dalszych badań ustalano jednego ze sprawców - Jacka Z. Ponadto jeden z uczestników napadu - Piotr G. ps. Gulczas vel Gula zgubił pistolet, na którym biegli ujawnili należące do niego ślady biologiczne" - czytamy w komunikacie.

Dzięki zebranym dowodom prokuratura przedstawiła Jackowi Z. zarzut współudziału w rozboju z użyciem broni z 22 grudnia 2016 r..

"Na dalszym etapie śledztwa zgromadzono dowody pozwalające na ustalenie m.in. przebiegu i sprawców kolejnych trzech napadów oraz usiłowania zabójstwa, do jakiego doszło podczas jednego z napadów, a także kilkudziesięciu innych przestępstw popełnianych od końca lat 90. XX wieku aż do 2017 roku, w tym m.in. przez członków brutalnej grupy przestępczej określonej jako tzw. gang obcinaczy palców" - podaje Prokuratura Krajowa.

Geje, gwałty i pedofilia. Według wrocławskiego sądu homofobiczne hasła to wolność słowa26-latka oskarżona o zabójstwo radnego złożyła zeznania

Napad na stację paliw i rozbój z użyciem pałki bejsbolowej plus kradzież pieniędzy

Kradzież walizki z 735 tys. zł. należy do tych bardziej aktualnych przestępstw. Prokuratura Krajowa podkreśliła, że pierwsze, za które Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał "Gulczasa", to napad rabunkowy na współwłaściciela stacji paliw. Doszło do niego 8 czerwca 1998 roku w miejscowości Nadma pod Wołominem. Oskarżony dopuścił się rozboju kwalifikowanego, usiłując jednocześnie pozbawić życia pokrzywdzonego.

Natomiast przestępstwem, za które wszystkich trzech oskarżonych zostało skazanych, jest rozbój z użyciem pałki bejsbolowej. Doszło do niego 24 maja 2000 roku na ul. Srebrnej w Warszawie. Chodzi o atak na osoby prowadzące kantor, gdy wzięły pieniądze z kasety depozytowej (450 tys. zł) i wyszły z nimi na ulicę. 

Ukrainka zaatakowana w WarszawieWarszawa. Ukrainka brutalnie pobita i okradziona przez agresywną Polkę

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: