Łódzkie. Tragiczny wypadek w Jastrzębiu Górnym. Samochód rozerwany na dwie części

Śmiertelny wypadek w Jastrzębiu Górnym niedaleko Zgierza (woj. łódzkie). 44-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Zmarł na miejscu. Siła uderzenia była tak duża, że auto zostało rozerwane na dwie części. Ciało 44-latka odnaleziono 10 metrów od samochodu.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godziny 11 w miejscowości Jastrzębie Górne (powiat zgierski, województwo łódzkie). Jak informuje "Dziennik Łódzki", 44-letni kierowca saaba jechał drogą prowadzącą z Aleksandrowa Łódzkiego do Grotnik. Policja relacjonuje, że po zakończeniu manewru wyprzedzania mężczyzna z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Zginął na miejscu. 

Zobacz wideo Wyprzedzał rowerzystkę na rondzie. Nie zachował odpowiedniej odległości, a potem uciekł z miejsca wypadku

Łódzkie. Tragiczny wypadek w Jastrzębiu Górnym

"Apelujemy o ostrożność! Mniej brawury i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa na drodze" - podkreśla łódzka policja na Facebooku

Jak relacjonuje "Dziennik Łódzki", siła uderzenia była tak duża, że auto rozpadło się na dwie części, a kierowcę wyrzuciło z samochodu - został odnaleziony 10 metrów od miejsca wypadku. Z kolei części pojazdu zostały odrzucone na odległość kilkudziesięciu metrów od drzewa, w które uderzył. 

Trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku.

Andrij MelnykNiemcy. Pełnomocnik rządu krytykuje ambasadora Ukrainy za słowa o Banderze

Więcej o: