Zniszczone rosyjskie czołgi na wystawie w Warszawie. "Okropieństwa i bohaterska obrona"

W nocy na warszawski plac Zamkowy przywieziono dwa rosyjskie czołgi. Zniszczone w czasie wojny w Ukrainie pojazdy będą częścią wystawy "Niezwyciężona armia". To wspólna inicjatywa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwa Obrony Ukrainy.

W nocy rozpoczął się transport rosyjskich pojazdów pancernych na plac Zamkowy w Warszawie. To czołg z rodziny T-72B oraz rosyjska samobieżna armatohaubica 2S19 Msta-S - podała agencja Unian. "Dziś w Warszawie otwiera się wystawa rosyjskiego sprzętu wojskowego zniszczonego przez ukraińskich obrońców. Pokazane zostaną również próbki pocisków wielu systemów rakiet nośnych Uragan i Smerch" - czytamy.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Otwarcie wystawy "Niezwyciężona armia" zapowiedział minister obrony Ukrainy. Ołeksij Reznikow przekazał, że znajdą się na niej zniszczone i spalone rosyjskie pojazdy pancerne. Ukraiński minister ma nadzieję, że wystawa trafił również do innych europejskich miast. Wymienił m.in. Lizbonę i Madryt.

W ramach porozumienia z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów a Ministerstwem Obrony Ukrainy przygotowaliśmy wystawę 'Niezwyciężona armia', czyli pokazujemy okropieństwa, których dopuszcza się armia rosyjska na Ukrainie z jednej strony. A z drugiej strony pokazujemy bohaterską obronę Sił Zbrojnych Ukrainy i też efekty tych walk, czyli zniszczony sprzęt 

poinformował szef KPRM Michał Dworczyk.

Rosja straciła w Ukrainie ponad 1,5 tys. czołgów

W poniedziałek rano ukraiński Sztab Generalny podał, że ostatniej doby Rosja poniosła największe straty na kierunkach Bahmut i Kurakhove. Od 24 lutego br. Moskwa straciła 35 tys. żołnierzy, 1552 czołgi i prawie 220 samolotów. Rosjanie próbują zablokować Lisiczańsk, tuż obok Siewierodoniecka. Agresorzy atakują miasto od południa. W regionie prowadzą rozpoznanie i małe natarcia. Przeprowadzają też regularny ostrzał infrastruktury cywilnej i wojskowej na obszarach Łysichańska, Wowchojariwki, Loskutiwki i Wierhnyokamyanki. Ataki artyleryjskie mają również miejsce wzdłuż granicy obwodu chersońsko-mikołajowskiego na zachodnim brzegu rzeki Inhulec, aby odeprzeć ostatnie kontrataki ukraińskie.

Nad ranem Rosjanie ostrzelali okolice Odessy. W ataku z bombowca Tu-22 rannych zostało sześć osób, w tym dziecko. Agresorzy zniszczyli w jednej z wsi kilka domów i budynków gospodarczych, wybuchł pożar.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: