Szabda. Śmierć 2-letniej dziewczynki. Ojciec z zarzutami m.in. zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok

Prokuratura postawiła 33-letniemu Bartoszowi Ch. z Szabdy zarzuty m.in. zabójstwa córki i zbezczeszczenia zwłok - podaje Rmf24.pl na podstawie doniesień PAP. Ciało 2-latki znaleziono w łóżku w jednym z domów w tej miejscowości. Dziecko nie żyło prawdopodobnie już od co najmniej kilkunastu dni.

Przesłuchanie Bartosza Ch. zakończyło się w sobotę późnym wieczorem. Mężczyźnie postawiono zarzuty m.in. zabójstwa córki, zbezczeszczenia zwłok, znęcania się nad dziećmi i narażenia ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia - podaje Rmf24.pl na podstawie doniesień PAP.

Mężczyźnie grozi od 8 lat więzienia do dożywocia. Śledczy będą domagali się tymczasowego aresztowania 33-latka.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl >>>

Do makabrycznego odkrycia doszło w czwartek w miejscowości Szabda (pow. brodnicki). Kobieta, która wynajmowała dom jednorodzinny małżeństwu z dziećmi, pojechała tam, zaalarmowana przez ekipę remontową. Na miejscu nie zastała rodziny, której wynajmowała dom, odkryła tam natomiast zwłoki 2-letniej dziewczynki znajdujące się w łóżku.

Ciało dziecka było w stanie znacznego rozkładu.

Zobacz wideo Co robić, gdy jesteś świadkiem przemocy wobec dzieci?

Szabda. Śmierć 2-letniego dziecka

Przesłuchanie 33-letniego Bartosza Ch. było w piątek niemożliwe, ponieważ był pijany. Mężczyźnie w chwili zatrzymania towarzyszył 2-letni chłopiec, który teraz trafił do domu dziecka. 27-letnia żona urodziła w tym tygodniu w szpitalu w Warszawie szóste dziecko. Pozostałym trojgiem dzieci opiekują się obecnie dziadkowie.

Rodzina z Szabdy od 2015 r. była pod opieką Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brodnicy. Ostatnia wizyta pracownika socjalnego u tej rodziny odbyła się pod koniec maja. - Nic nie wskazywało na to, żeby cokolwiek się zadziało niepokojącego. Gromadka dzieci była, ale nic dysfunkcyjnego - mówiła w rozmowie z TVN24 Wiesława Jaranowska, kierowniczka ośrodka.

Jesteś świadkiem przemocy lub masz podejrzenia, że komuś dzieje się krzywda?

Osoby, które mieszkają w sąsiedztwie osób, które podejrzewają o stosowanie przemocy, powinny pomóc potencjalnym ofiarom na kilka sposobów. Warto reagować zwłaszcza wtedy, gdy: słyszysz awantury, krzyki, płacz lub nietypowe hałasy.

Świadkowie przemocy mogą porozmawiać z osobą krzywdzoną i zaoferować jej pomoc lub bezpośrednio zgłosić swoje podejrzenia na policję, do Ośrodka Pomocy Społecznej lub na Niebieską Linię, dzwoniąc pod numer 800 12 00 02. Warto pamiętać, że osoba krzywdzona często kryje sprawcę ze wstydu lub strachu - to jednak nie powinno zniechęcać do działania.

"Namawiamy do przyjrzenia się takim sytuacjom i udzielenia pomocy w celu przerwania przemocy. Weźmiesz wtedy udział w bardzo ważnym etapie przeciwdziałania przemocy - w interwencji. Twoja interwencja może zapoczątkować proces wychodzenia z przemocy osoby pokrzywdzonej, ale przede wszystkim może pomóc zapewnić jej bezpieczeństwo" - apeluje Niebieska Linia. 

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: