WP opublikowała zarzuty wobec Lisa. Prezes RASP do pracowników: Nasza reakcja jest zawsze adekwatna

"Każdorazowo w przypadku zarzutów dotyczących niewłaściwych zachowań, natychmiast podejmujemy działania, ustalamy fakty, a nasza reakcja jest zawsze adekwatna do stopnia stwierdzonych naruszeń" - napisał w liście do pracowników Mark Dekan, prezes Ringier Axel Springer Polska. To skutek publikacji na łamach WP rozmów z osobami, które zarzucają Tomaszowi Lisowi m.in. stosowanie mobbingu.
Zobacz wideo Czy Zbigniew Ziobro jest kłamcą? Fogiel: Nic mi nie wiadomo na ten temat

Tomasz Lis jeszcze do niedawna był redaktorem naczelnym "Newsweeka". Jednak w maju w trybie natychmiastowym pożegnał się z pracą w Ringier Axel Springer Polska. Przyczyny zerwania współpracy nie zostały podane, jednak szybko pojawiły się spekulacje, że jego odejście spowodowane jest skargami na jego zachowanie.

W piątek Wirtualna Polska opublikowała rozmowy z kilkudziesięcioma współpracownikami Lisa, według których dziennikarz miał stosować mobbing i poniżać innych. "Naczelny zagląda w dekolt jednej z redaktorek i komentuje kolor jej stanika - przypomina sobie były redaktor. - Były też okropne kawały o gejach, koledzy geje z redakcji fatalnie to znosili - opowiada inny redaktor" - czytamy w tekście WP. Skargi na Tomasza Lisa składane w odpowiednich biurach i departamentach wydawnictwa miały nie przynosić efektów. Według ustaleń WP pierwsze zgłoszenia o niestosownym zachowaniu naczelnego pojawiły się w 2018 r.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

'Newsweek Polska' bez kontroli Inspekcji Pracy po zakończeniu współpracy z Tomaszem LisemLis: "Cytowanie bzdur tylko je nobilituje". Odpowiedź na zarzuty WP

Prezes RASP: Nasza reakcja jest zawsze adekwatna

Po publikacji tekstu prezes RASP wysłał list do pracowników, w którym odniósł się do zarzutów dot. niewłaściwych zachowań w firmie. "Zwracamy się dziś do Was, ponieważ rozumiemy, że ostatnie doniesienia medialne dotyczące naszej firmy mogą wywoływać pytania" - napisał w cytowanym przez press.pl, piśmie Mark Dekan.

"Chcielibyśmy Was zapewnić, ze każdorazowo w przypadku zarzutów dotyczących niewłaściwych zachowań, natychmiast podejmujemy działania, ustalamy fakty, a nasza reakcja jest zawsze adekwatna do stopnia stwierdzonych naruszeń. Jeżeli w toku postępowania zostają potwierdzone niewłaściwe zachowania, takie jak mobbing lub molestowanie, podejmujemy natychmiastowe i zdecydowane działania" - podkreślił prezes Ringier Axel Springer Polska. Jak dodał, szczegóły takich zgłoszeń nie są komentowane publicznie ze względu na kierowanie się koniecznością ochrony osób pokrzywdzonych. "Ważna jest dla nas dyskrecja, gdy zwracacie się do nas z delikatnymi tematami" - napisał Mark Dekan, przypominając, że niewłaściwie zachowania w firmie można zgłaszać do przełożonego, za pośrednictwem systemu "Speak Up" lub do działu HR.

Dziennikarz Tomasz LisJadczak: To relacje kilkudziesięciu osób. Chyba tylu Lis z redakcji nie wyrzucił

Więcej o: