Mateusz Morawiecki o przesmyku suwalskim i siłach NATO: obecność jest tam mocna

- Polskie wojsko i siły NATO bronią przesmyku suwalskiego, ponieważ to ważny punkt strategiczny - ocenił Mateusz Morawiecki i dodał, że ani Polska ani NATO nie są stroną konfliktu wojennego i nie ma podstaw do obaw.

We wtorkowej publikacji "Politico" nazwał przesmyk suwalski "najbardziej niebezpiecznym militarnie miejscem na świecie". Oceniono, że byłby to jeden z pierwszych punktów, w które uderzyłaby Rosja, jeśli wojna chciałaby zaatakować inne państwa Europy. Przesmyk suwalski jest uważany przez strategów za jeden z newralgicznych punktów ze względu na położenie Obwodu Kaliningradzkiego.

Odniósł się do tego Mateusz Morawiecki. 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Kaczyński zarzuca Tuskowi "zmiany psychiczne". Komentuje rzecznik PiS
Polska jest członkiem najpotężniejszego sojuszu militarnego w historii świata. Nie sądzę, żeby Rosja ważyła się podnieść rękę na najsilniejszy sojusz. Widać wyraźnie, że trudno im poradzić sobie na Ukrainie ze strategicznego punktu widzenia

- ocenił polski premier.

Szef polskiego rządu zapewnił też, że to terytorium jest szczególnie brane pod uwagę, zarówno w planach NATO, jak i w rządowych wewnętrznych planach.

Przesmyk suwalski pilnie strzeżony

To obszar położony w okolicach Augustowa, Suwałk oraz Sejn, przez który przebiega licząca 100 kilometrów granica Polski z Litwą. Przesmyk łączy terytorium państw bałtyckich z Polską i resztą państw NATO, a jednocześnie oddziela Białoruś od obwodu kaliningradzkiego należącego do Rosji.

Obwód kaliningradzki został odcięty od dostaw niektórych towarów z Rosji. Litwa wprowadziła zakaz transportu kolejowego przez swoje terytorium części produktów, jak np. wyrobów ze stali. Rosyjski MSZ zareagował nerwowo, wysuwając ostrzeżenia, jednak warto pamiętać, że nie chodzi tutaj o "blokadę" Kaliningradu, a o wypełnianie ustalonych wcześniej jednogłośnie unijnych sankcji. Jak podkreśla rzecznik szefowej KE Ursuli von der Leyen, Eric Mamer, "zawsze mówiliśmy, że dostawy podstawowych towarów do Kaliningradu pozostają niezakłócone".

Gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych, wyjaśniał z kolei, że scenariusz, w którym ten region przesmyku suwalskiego zostanie zaatakowany, jest mało prawdopodobny.

Podnoszenie znaczenia przesmyku suwalskiego ma w mojej ocenie głównie charakter polityczny, a nie wojskowy. Granica Polski i Litwy jest istotna ze względów geograficznych, ale Rosjanie nie patrzą na mapę polityczną, tylko wojskową

- powiedział w rozmowie z Gazetą.pl.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: