Tarnów. Jarosław Kaczyński odsłonił pomnik Lecha Kaczyńskiego. W tle protesty i gwizdy

Prezes PiS i wicepremier Jarosław Kaczyński odsłonił w sobotę w Tarnowie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Rzeźba na marmurowym cokole stanęła na placu przed dworcem kolejowym. Podczas uroczystości doszło do protestów przeciwników powstania monumentu.

Podczas uroczystości w Tarnowie Jarosław Kaczyński mówił, że jego tragicznie zmarły brat i prezydent zrobił bardzo wiele dla Polski. - Bez niego nie moglibyśmy doprowadzić do tego, że dzisiaj Polska jest dużo sprawiedliwsza, dużo lepsza, dużo silniejsza niż była. Dziś jest broniona polska niepodległość, polska suwerenność, polska podmiotowość - stwierdził prezes PiS. Dodał, że Lech Kaczyński "potrafił urzeczywistnić to, czego pragnęły miliony Polaków".

Prezes PiS wyliczał zasługi Lecha Kaczyńskiego, gdy ten był ministrem sprawiedliwości. - Potrafił walczyć z lumpenproletariatem, z tą łobuzerią, która terroryzowała Polskę. Był pierwszym, który potrafił to zrobić - podkreślił Jarosław Kaczyński. Brat tragicznie zmarłego prezydenta przypomniał, że Lech Kaczyński zginął w katastrofie rządowego samolotu w Smoleńsku. - To był zamach, to była zbrodnia tych samych, którzy dzisiaj mordują na Ukrainie - mówił Jarosław Kaczyński.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Tarnów. Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego. Prezydent miasta: Jawne lekceważenie

W uroczystości wzięli udział politycy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremierzy, ministrowie, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki oraz parlamentarzyści PiS. Zabrakło natomiast przedstawicieli samorządu tarnowskiego, w tym prezydenta miasta. Na tym jednak nie koniec.

Roman Ciepiela oświadczył, że "nikt z przedstawicieli komitetu nie poinformował władz miasta i radnych o budowie pomnika Lecha Kaczyńskiego w tym miejscu". Samorządowiec stwierdził, że działania komitetu są "jawnym lekceważeniem władz miasta i mieszkańców Tarnowa". Jak poinformował na Twitterze, odmówił uczestnictwa w odsłonięciu pomnika.

W rozmowie z serwisem tarnow.naszemiasto.pl Angelika Świtalska, przedstawicielka społecznego komitetu (pomysłodawcy budowy pomnika) i radna rady miejskiej w Tarnowie z klubu PiS zaprzecza oskarżeniom prezydenta miasta. - Pan prezydent Ciepiela zbyt emocjonalnie do tego podchodzi. Wszystkie procedury zachowaliśmy i robimy to zgodnie z prawem - mówi radna, cytowana przez portal.

Według informacji serwisu teren, na którym stanął pomnik Lech Kaczyńskiego, ma należeć do Skarbu Państwa, a władze PKP wydzierżawiły go komitetowi budowy. Jak podaje portal, lokalizacja pomnika miała zostać uzgodniona m.in. z Małopolskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Według komitetu budowy pomnika, ponieważ pomnik stoi na terenie, który należy do skarbu państwa, niepotrzebna jest uchwała rady miejskiej - informuje lokalny serwis.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego w Tarnowie. Protesty podczas uroczystości

Sobotnim uroczystościom odsłonięcia pomnika Lecha Kaczyńskiego towarzyszyły okrzyki sprzeciwu.  Pojawiały się też gwizdy. Przemówienie wicepremiera przerwane zostało okrzykami, wśród których pobrzmiewało m.in. "Przestań kłamać" czy też "Nie dla pomnika".

Do tych okrzyków odniósł się Jarosław Kaczyński. - Mój brat dał radę i my dzisiaj też dajemy radę, mimo że tutaj ci od Putina nie próżnują - mówił Kaczyński. "Lech Kaczyński, Lech Kaczyński!" - skandowali z kolei zwolennicy partii rządzącej.

Jak informuje serwis tarnow.naszemiasto.pl, grupa protestujących została wylegitymowana przez policję. "Policja interweniowała wobec czterech osób, które w ramach protestów złamały art. 141 kodeksu wykroczeń, używając słów powszechnie uważanych za wulgarne" - czytamy w materiale na temat odsłonięcia pomnika.

Spotkanie w Tarnowie odbyło się w 73. rocznicę urodzin Lecha Kaczyńskiego i jego brata bliźniaka. Dzień urodzin tragicznie zmarłego 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem prezydenta zbiegł się z miesięcznicą pogrzebu pary prezydenckiej.

Zobacz wideo
Więcej o: