Ukraina. Oszuści dzwonili do rodzin żołnierzy. Obiecywali uwolnienie ich z niewoli. Mieli nawet cennik

Dwoje oszustów obiecywało rodzinom i bliskim ukraińskich żołnierzy, którzy dostali się do niewoli, uwolnienie ich za pieniądze - poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy na Facebooku. Po otrzymaniu uzgodnionej sumy oszuści przestawali odpowiadać na telefony. SBU informuje, że zatrzymano mężczyznę i kobietę odpowiedzialnych za ten proceder.

Oszuści informacje o rodzinach żołnierzy zdobywali przez internet. Dzwonili do rodzin żołnierzy, oferując im pomoc. Cennik usług różnił się w zależności od stanu emocjonalnego bliskiej osoby oraz od rodzaju oferty. Za rozmowę telefoniczną z żołnierzem chcieli 10-50 tys. hrywien (1500-7400 zł), za uwolnienie z niewoli 50-200 tys. hrywien (7400-30 000 zł), a za dostarczenie ciała poległego żołnierza - 10 tys. hrywien. Po otrzymaniu uzgodnionej sumy oszuści przestawali odpowiadać na telefony. 

Według SBU organizatorem procederu był mężczyzna z okupowanego Mariupola, który niedawno wyszedł z więzienia. Oszustowi pomagała wspólniczka, która przebywała w Zaporożu. Oboje zostali zatrzymani.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Chiny wyciągają wnioski z wojny w Ukrainie? Dr Przychodniak: Nie

Do Ukrainy dotarła komisja śledcza ONZ

Do Ukrainy dotarli przedstawiciele powołanej przez ONZ niezależnej międzynarodowej komisji śledczej, badającej rosyjskiej zbrodnie wojenne - poinformowała w mediach społecznościowych wiceszefowa ukraińskiego parlamentu, Ołena Kondratiuk.

Władimir PutinHistoryk: "Rosja ma straszliwy plan zagłodzenia świata". Trzy punkty

Komisję powołała 4 marca Rada ds. Prawa Człowieka Narodów Zjednoczonych, przy sprzeciwie Rosji i Erytrei. Ma ona zbadać rosyjskie zbrodnie wojenne na Ukrainie od czasu inwazji z 24 lutego do terminu powołania tego gremium. Jej członkowie odwiedzą obwód kijowski, charkowski, czernichowski i sumski. Raport z wizyty komisja ma opublikować we wrześniu. Ma w nim przedstawić listę podejrzanych o naruszenia prawa oraz materiał dowodowy pod kątem przyszłych postępowań przed międzynarodowymi trybunałami.

Maria ZacharowaKreml odpowiada Sikorskiemu: Wciąga Polskę na granicę wojny

Na czele komisji stoi były prezes Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy, Norweg Eric Møse. Przyjechał on na Ukrainę z pozostałymi członkami gremium: Bośniaczką Jasminką Dżumhur i Kolumbijczykiem Pablo de Greiffem.

Więcej o: