Lublin. Matka przyznała się do zabójstwa trójki dzieci. Prokuratura chce umorzyć sprawę

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o umorzenie śledztwa wobec Pauliny N., która przyznała się do morderstwa trójki swoich dzieci. Według biegłych kobieta w momencie popełnienia przestępstwa była niepoczytalna. - Uważamy, że powinna być izolowana - powiedziała rzeczniczka Agnieszka Kępka.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka poinformowała w środę 1 czerwca, że do sądu został skierowany wniosek o umorzenie postępowania wobec Pauliny N. podejrzanej o zabójstwo trójki swoich dzieci. Biegli psychiatrzy stwierdzili, że kobieta w momencie popełnienia przestępstwa była niepoczytalna. - Wnioskujemy też o umieszczenie kobiety w zakładzie psychiatrycznym i leczenie odwykowe - cytuje słowa Kępki lokalny portal Puławy Nasze Miasto.

Zobacz wideo Uderzenie w sieć klubów go-go. 22 osoby zatrzymane

Lublin. Biegli o Paulinie N.: Nie miała zdolności rozpoznania znaczenia swoich czynów

Z opinii biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa wynika, że w czasie popełnienia czynu podejrzana Paulina N. była niepoczytalna, czyli "nie miała zdolności rozpoznania znaczenia swoich czynów i nie mogła pokierować swoim postępowaniem".

Ponadto twierdzą, że są podstawy do umieszczenia Pauliny N. w ośrodku terapeutycznym w zakładzie psychiatrycznym. Ich zdaniem kobieta powinna trafić na leczenie odwykowe. - Uważamy, że powinna być izolowana - podkreśliła Agnieszka Kępka. Biegli uznali też, że istnieje niebezpieczeństwo ponownego popełnienia przez Paulinę N. czynu zabronionego o wysokiej społecznej szkodliwości.

Lublin. Paulina N. przyznała się do morderstwa trójki dzieci

Do zdarzenia doszło we wrześniu zeszłego roku. W jednym z domów jednorodzinnych przy ulicy Nadbystrzyckiej w Lublinie (woj. lubelskie) babcia znalazła ciała trójki swoich wnuków - dwóch dziewczynek w wieku dziewięciu miesięcy i dwóch lat oraz czteroletniego chłopca.

To ona zawiadomiła służby ratunkowe. Życia maluchów nie udało się jednak uratować. Do morderstw przyznała się Paulina N., matka dzieci. "Po wniosku prokuratury o tymczasowy areszt policjanci doprowadzili podejrzaną do Sądu Rejonowego Lublin - Zachód w Lublinie. Decyzją sądu została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące" - czytamy w komunikacie opublikowanym wówczas przez lubelską policję. Kobieta trafiła do specjalnego zakładu karnego z oddziałem szpitalnym. W październiku postawiono jej zarzut zabójstwa trójki swoich dzieci, które miała udusić. 

Od początku sprawy prokuratura miała wątpliwości związane z poczytalnością Pauliny N. Kobieta leczyła się z powodu problemów z alkoholem, choć według ustaleń śledczych w chwili popełniania przestępstwa była trzeźwa. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

"Jak zaraz nie uśniesz, to ci łeb ukręcę"

Decyzją Sądu Rejonowego w Lublinie z 8 listopada 2018 roku kobieta miała ograniczoną władzę rodzicielską w stosunku do najstarszego syna. W związku z tym była pod stałym nadzorem kuratora sądowego. Kontaktujący się z nią pracownik socjalny i asystent rodziny nie zauważyli niepokojących symptomów w jej zachowaniu czy relacji do dzieci.

Według ustaleń Wirtualnej Polski rzeczywistość miała być inna. - Często tam były imprezy, jacyś mężczyźni, alkohol i wyzwiska. Zdarzały się awantury, rękoczyny, wołała, że mają ją zostawić. Kilka dni przed tragedią, gdy była sama z dziećmi, usłyszałam, jak krzyczy: ty skur***, jak zaraz nie uśniesz, to ci łeb ukręcę - relacjonowała sąsiadka, która mieszkała z Pauliną i dziećmi przez ścianę.

Matka oskarżonej poinformowała, że jej córka z powodu uzależnienia od narkotyków przebywała w Szpitalu Neuropsychiatrycznym przy Abramowickiej w Lublinie. Lekarze mieli stwierdzić u niej schizofrenię.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: