Maria Mirecka-Loryś ps. "Marta" nie żyje. "Zawsze miała Polskę w sercu"

Zmarła Maria Mirecka-Loryś pseudonim "Marta" - kombatantka, a w czasie drugiej wojny światowej działaczka podziemia i Komendantka Główna Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet. Miała 106 lat.

Informację o śmierci Marii Mireckiej-Loryś przekazał Jan Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. "Na Wieczną Wartę odeszła Pani Major Maria Mirecka-Loryś, wybitna działaczka obozu narodowego, Komendantka Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet, wspaniała organizatorka życia polskiej emigracji niepodległościowej w USA. Polskę zawsze miała w sercu. Odeszła mając 106 lat. RIP" - napisał w mediach społecznościowych.

Maria Mirecka-Loryś nie żyje. "Krzyki z pokoju przesłuchań ciągle mam w głowie"

Maria Mirecka urodziła się w 1916 roku w Ulanowie na Podkarpaciu. W 1937 roku rozpoczęła studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Lwowskiego. Po wybuchu drugiej wojny światowej zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Wiosną 1940 została komendantką Narodowej Organizacji Wojskowej Kobiet w powiecie niżańskim, a później komendantką Okręgu Rzeszowskiego. Równolegle była kierownikiem sekcji kobiecej w Zarządzie Okręgu Rzeszowskiego Stronnictwa Narodowego i kurierką Komendy Głównej Narodowej Organizacji Wojskowej. Po scaleniu NOW z AK awansowana na stopień kapitana, kierowała Wojskową Służbą Kobiet w rzeszowskim Podokręgu Armii Krajowej. Wiosną 1945 roku została Komendantką Główną Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet.

Po zakończeniu wojny wznowiła studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. 1 sierpnia 1945 została aresztowana w Nisku na Podkarpaciu. Na wolność wyszła 1 września tego samego roku. Zagrożona ponownym aresztowaniem, w grudniu 1945 opuściła Polskę i wyemigrowała do Wielkiej Brytanii, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Działała tam między innymi w Stronnictwie Narodowym, była członkiem Zarządu Głównego Związku Polek w Ameryce oraz Krajowego Zarządu Kongresu Polonii Amerykańskiej. Przez 32 lata była redaktorką "Głosu Polek" - organu Związku Polek w Ameryce.

Maria Mirecka-Loryś została odznaczona między innymi Krzyżem Walecznych i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

 Tyle razy tu przyjeżdżałam, że w końcu wróciłam na stałe, choć gdy uciekałam z Polski w grudniu 1945 roku, sądziłam, że już nigdy tu nie powrócę. (...) 1 sierpnia 1945 r. zostałam aresztowana w Nisku, na mocy amnestii wyszłam na wolność 1 września 1945 r., ale zagrożona ponownym aresztowaniem, w grudniu 1945 roku opuściłam Polskę
Do dziś pamiętam byłego szefa Urzędu Bezpieczeństwa w Nisku, Stanisława Supruniuka, jak był brutalny w trakcie przesłuchań, tamte krzyki dobiegające z pokoju przesłuchań, ciągle mam w głowie. I może to było skrajnie naiwne, ale gdy wyszłam z aresztu, poszłam do niego, mówiąc: "Jak można być tak okrutnym, przecież jest Pan zdolny, inteligentny, niemożliwe, by nie dostrzegał Pan tego ogromu zła i lepiej, jakby zdecydowała się na studia dyplomatyczne, bo świetnie by się Pan do tego nadawał".

- mówiła w wywiadzie sprzed kilku lat. Gdy zapytano ją, "jak przeżyć 100 lat?", odpowiedziała: "Sama nie wiem. Ja się tego nie spodziewałam".

Więcej o: