Wuefista z PiS miał sugerować uczennicom zajście z nim w ciążę. Kuratorium oskarża nauczycielkę, która to zgłosiła

Nauczycielka Elżbieta Stach z Małopolskiej Szkoły Gościnności w Myślenicach ujawniła zachowanie wuefisty, będącego jednocześnie radnym PiS. Mężczyzna w wulgarny sposób miał odnosić się do uczennic. Pytając je m.in. "gdzie się łajdarzyły w zeszły weekend" lub sugerując, że "wychodzą mu ładne dzieci, więc nastolatki mogą się do niego zgłosić". Kuratorium oświaty od siedmiu miesięcy przygląda się sprawie. Wytoczyło za to postępowanie nauczycielce, oskarżając ją o "uchybienie godności zawodu nauczyciela".

"Wychodzą mi ładne dzieci... Gdyby była inna sytuacja, to kto wie... Jak coś, to możecie się do mnie zgłosić", "możecie wypiąć biodra, wypiąć siura, a jak nie macie, to chłopcy mogą wam pokazać", "macie być w moim zasięgu wzroku, bo jeszcze z dzieckiem wrócicie", "każdy facet to pijak, dziwkarz i krętacz, i za to nas kochacie", "gdzie się łajdaczyłyście w zeszły weekend?" - to tylko niektóre wypowiedzi, które wuefista i lokalny radny PiS miał kierować do uczennic Małopolskiej Szkoły Gościnności w Myślenicach. 

Młodzież poskarżyła się nauczycielce, że jest przez wuefistę upokarzana. Kobieta poinformowała dyrekcję o zachowaniu wuefisty. Sprawę przejęło małopolskie kuratorium, ale od siedmiu miesięcy tkwi ona w martwym punkcie. 

Kuratorium wszczęło za to postępowanie wyjaśniające wobec nauczycielki "w związku z zarzutami popełnienia czynów uchybiających godności zawodu nauczyciela". W środę 25 maja została przesłuchana przez rzecznika dyscyplinarnego. Elżbieta Stach tłumaczy, że nie chce rozmawiać o szczegółach sprawy. Wydała za to oświadczenie. 

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Zmiany w harmonogramie szczepień. "Do 7 marca chcemy zaszczepić nauczycieli"

Nauczycielka: Czuję, że stałam się kozłem ofiarnym

"Ciężar gatunkowy zarzutów pod adresem nauczyciela nie pozwalał na pozostawienie tej sprawy bez reakcji. Po dołożeniu wszelkich starań związanych z wykluczeniem sytuacji, w której mogłabym kogokolwiek pomówić, pisemnie poinformowałam o tym fakcie dyrektora szkoły. Podobnie postąpiła wychowawczyni innej klasy. Byłam przekonana, że po powzięciu informacji o stawianych nauczycielowi zarzutach dyrekcja niezwłocznie podejmie adekwatne kroki w celu wyjaśnienia sprawy" - pisze nauczycielka w przesłanym do nas oświadczeniu.

"Mimo upływu ponad 7 miesięcy od mojej interwencji kuratorium nadal nie zakończyło postępowania w tej sprawie. Zamiast tego wszczęto wobec mnie postępowanie wyjaśniające, pod zarzutem 'popełnienia czynów uchybiających godności zawodu nauczyciela', które miały rzekomo polegać na poświadczeniu nieprawdy w treści złożonych przeze mnie zeznań w ww. sprawie. Stawiane mi zarzuty są bezpodstawne. Odnoszę za to wrażenie, że ktoś mści się za moje działanie".

Czuję, że stałam się kozłem ofiarnym za przerwanie zmowy milczenia w lokalnym środowisku i że ktoś próbuje zamknąć mi usta i pokazać, że nie warto takich spraw ujawniać. Najbardziej boli mnie jednak to, że ofiarami całej tej sytuacji mogą stać się dzieci, które my jako nauczyciele powinniśmy chronić za wszelką cenę

- kończy swoje stanowisko Elżbieta Stach.

Wuefista pozostaje na urlopie. PiS broni radnego

Dyrektor szkoły w listopadzie zawnioskował w Małopolskim Kuratorium Oświaty o wszczęcie wobec nauczyciela postępowania dyscyplinarnego.

Jak podał lokalny portal miastopociech.pl, przedstawiciele kuratorium zjawili się w szkole dopiero po siedmiu tygodniach. Postępowanie wyjaśniające zostało wszczęte, ale sprawa do dziś nie została zakończona. Wuefista przebywa obecnie na urlopie dla poratowania zdrowia. Cały czas jest jednak aktywnym radnym Prawa i Sprawiedliwości w Myślenicach.

24.05.2022 Waszyngton. Prezydent Joe Biden podczas konferencji nt. strzelaniny w UvaldeUSA wyśle do Ukrainy zaawansowaną broń? "Może zmienić bieg wydarzeń"

Lokalni politycy PiS intensywnie bronią mężczyzny w mediach społecznościowych. Politycy skomentowali post posła KO Marka Sowy, w którym ten zarzucał kuratorium "skandaliczną opieszałość w sprawie". Głos w sprawie zabrał m.in. burmistrz Jarosław Szlachetka (PiS), sekretarz gminy i radny powiatowy Robert Pitala (PiS) oraz radna miejska Halina Dyląg (PiS). Pozostawiamy oryginalną pisownię komentarzy.

"Skandal to pana działalność panie pośle Marek Sowa Poseł na Sejm RP i kolejne POlityczna akcja akcja w Myślenicach. Jak można pisać o jakimś blokowaniu przez Kuratorium skoro sam pan poseł odwiedził szkołę podczas trwania przesłuchań w owej sprawie? Jak może pan poseł pisać o gnębieniu i mobbingu skoro sprawa jest wyjaśniana?" - napisał Jarosław Szlachetka, burmistrz miasta i gminy Myślenice.

Strzelanina w Uvalde w TeksasieStrzelanina w szkole w Teksasie. Służby kłamały na temat swoich działań

Kolejny komentarz to wpis Haliny Dyląg, radnej miejskiej (PiS): "Nie należy nikogo oskarżać dopóki sprawa się nie wyjaśni Ludzie opamiętajcie się".

"Pan już oczywiście wydał wyrok że "gnębi i mobbinguje" nie znając ani człowieka ani sprawy! Jedyne co Pan potrafi to oskarżać! Taki z Pana POseł" - dorzuca Robert Pitala, sekretarz gminy, radny powiatowy (PiS).

Wuefista: Czuje się niewinny. Samo oskarżenie nie przesądza o winie

Wuefista w oświadczeniu przesłanym portalowi Miasto.Info, pisze, że osobiście zależy mu na "rzetelnym wyjaśnieniu tej sprawy, gdyż czuje się niewinny". "Pragnę zaznaczyć, że samo oskarżenie nie przesądza o winie, a przede wszystkim nie może być pretekstem do formułowania niesprawiedliwych wyroków" - dodaje.

Wysłaliśmy prośbę do Małopolskiego Kuratorium o skomentowanie sprawy. Po otrzymaniu odpowiedzi tekst zostanie zaktualizowany.

Więcej o: