Katastrofa smoleńska. Sąd wydał wniosek o tymczasowy areszt dla kontrolera lotu

Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów zadecydował o tymczasowym aresztowaniu Wiktora R. - kontrolera lotu smoleńskiego lotniska. Jednocześnie sąd nie poparł wniosku prokuratury o aresztowanie drugiego kontrolera - Nikołaja K. Oba postanowienia są nieprawomocne, a stronom przysługuje środek odwoławczy.

W maju 2021 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził bezterminowe odroczenie aresztu dla trzech kontrolerów lotów pełniących w kwietniu 2010 roku służbę na lotnisku w Smoleńsku. Chodziło o pułkownika Pawła P., majora Wiktora R. oraz podpułkownika Mikołaja K.

Wypadek motocyklisty na S8. Miał jechać 180 km/h. Pojawiła się wizualizacja zdarzenia [WIDEO]Wypadek z udziałem Gersdorf. Pojawiła się wizualizacja zdarzenia [WIDEO]

Katastrofa smoleńska. Zarzuty dla kontrolerów

Zarzuty wobec rosyjskich kontrolerów sformułowano w 2015 roku. Dwa lata później prokuratura zmieniła zarzuty wobec Pawła P. i Wiktora R. - z nieumyślnego spowodowania katastrofy i sprowadzenia jej niebezpieczeństwa na działanie umyślne. W 2017 roku zarzuty usłyszał też ppłk. Nikołaj K., który wydawał polecenia kierownikowi lotów.

Więcej informacji na głównej stronie Gazeta.pl

Prokuratorzy przyjęli wówczas, że podejrzani, zezwalając na zniżanie się samolotu i warunkowe próbne podejście do lądowania, przewidywali, iż może dojść do katastrofy i się na nią godzili.

"Na kilka minut przed katastrofą w wieży kontrolnej w Smoleńsku doszło do awarii radiolokacyjnego systemu lądowania. Na monitorach, przed którymi siedzieli kontrolerzy, zanikał punkt oznaczający pozycję samolotu. Kontrolerzy nie znali więc położenia tupolewa, a mimo to nie przerwali podchodzenia do lądowania. Dalej wydawali pilotom komendy zezwalające na zniżanie i warunkowe próbne podejście do lądowania" - można było przeczytać komunikacie prokuratury z maja ubiegłego roku.

Tłumaczono, że do ogłoszenia zarzutów nie doszło z powodu postawy Rosji, która nie reagowała na wnioski o pomoc prawną i doręczenie podejrzanym wezwań do stawienia się w polskiej prokuraturze.

"Ostatecznie pomocy odmówiono, wskazując - bez podania jakiejkolwiek merytorycznej argumentacji - na rzekome zagrożenia interesu Rosji. W tej sytuacji Zespół Śledczy Nr 1 podjął decyzję o wystąpieniu do polskiego sądu o wyrażenie zgody na tymczasowe aresztowanie podejrzanych, co jest warunkiem koniecznym do wystawienia międzynarodowego listu gończego" - tłumaczyła Prokuratura Krajowa.

Zobacz wideo Kowal: Raport Macierewicza dotyczący katastrofy smoleńskiej jest nieprawdziwy, niewiarygodny

Katastrofa Smoleńska. Kontroler Wiktor R. trafił do tymczasowego aresztu

W czwartek Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów zadecydował o tymczasowym aresztowaniu Wiktora R. - kontrolera lotu smoleńskiego lotniska. Mężczyzna ma spędzić w areszcie 30 dni od czasu zatrzymania.

Jednocześnie sąd nie poparł wniosku prokuratury o aresztowanie drugiego kontrolera - Nikołaja K. Oba postanowienia są nieprawomocne, a stronom przysługuje środek odwoławczy.

Katastrofa smoleńska

Zgodnie z oficjalnymi ustaleniami Komisji Badań Wypadków Lotniczych Lotnictwa Polskiego (PKBWL) pod przewodnictwem Jerzego Millera bezpośrednią przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania (100 m), przy zbyt dużej prędkości opadania, w połączeniu z niesprzyjającymi warunkami pogodowymi.

Według komisji Millera piloci tupolewa złamali procedury bezpieczeństwa, co doprowadziło do zderzenia samolotu z drzewem, oderwania lewego skrzydła maszyny i utraty jej sterowności, aż w końcu zderzenia się z ziemią. W oficjalnym raporcie podano, że czynników, które mogły wpłynąć na rozbicie samolotu było więcej. Mowa m.in. o wykorzystaniu złego wysokościomierza, zbyt późnej zmianie toru lotu przez pilotów czy błędnych informacjach przekazanych przez kontrolera wieży.

Więcej o raporcie w artykule poniżej: 

Prezentacja raportu katastrofy smoleńskiej przygotowanego przez komisję MacierewiczaKatastrofa w Smoleńsku. Oto co było bezpośrednią przyczyną tragedii 10.04

Więcej o: