Olsztyn. Adwokat od "trumny na kółkach" usłyszał zarzut. Paweł K. nie przyznał się do winy

Adwokat Paweł K. usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. Prawnik nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia wyjaśnień ws. wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Zobacz wideo Pisz. Kierowca wyjeżdżający z bramy potrącił rowerzystę jadącego po chodniku. Sprawa będzie miała finał w sądzie

Do wypadku doszło 26 września ubiegłego roku na trasie Stare Włóki - Jeziorany nieopodal Olsztyna. Zderzyły się wówczas mercedes i starsze, osobowe audi. Na miejscu zginęły dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat, które podróżowały drugim z samochodów.

Mercedesem kierował Paweł K., adwokat z Łodzi. Krótko po tragicznym wypadku zamieścił w sieci nagranie, w którym stwierdził, że kobiety straciły życie, bo jechały "trumną na kółkach". - Zapominamy, moi drodzy, o tym, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. I to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły - powiedział.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Policja z Piaseczna a piraci drogowiPiaseczno. Piraci drogowi pędzili blisko 200 km/h

Adwokat usłyszał zarzut

Śledczy ustalili, że prawnik nie zastosował się do oznakowania poziomego poprzez przekroczenie linii podwójnej ciągłej, wyznaczającej oś jezdni, zjechał pojazdem na lewą stronę drogi i wjechał na przeciwny pas ruchu. - W wyniku czego doprowadził do spowodowania wypadku drogowego polegającego na zderzeniu kierowanego samochodu z prawidłowo jadącym z przeciwka samochodem - poinformował, cytowany przez "Gazetę Wyborczą", Krzysztof Stodolny, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

W piątek Paweł K. usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia wyjaśnień. Grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)"Uderzenie w szajkę pedofilską". Małopolska policja zatrzymała pięciu mężczyzn

Więcej o: