Łódzkie. Koń nadepnął na 10-latkę. Prokuratura prowadzi śledztwo ws. śmierci dziecka

Koń nadepnął na 10-letnią dziewczynkę w stadninie. Niestety dziecko zmarło. Teraz prokuratura Rejonowa w Poddębicach wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego zdarzenia.

Do śmiertelnego wypadku doszło 6 maja 2022 roku w stadninie koni - podaje portal tvn24.pl. Tego dnia 10-latka była razem z rodzicami w stadninie. Jak udało się ustalić portalowi, dziecko prowadziło swojego konia i przewróciło się na padoku. Kiedy dziewczynka leżała na ziemi, inny koń nadepnął na nią. Niestety, mimo że 10-latka otrzymała pierwszą pomoc, jej życia nie udało się uratować. Teraz śledztwo w sprawie śmierci dziecka prowadzi Prokuratura Rejonowa w Poddębicach (województwo łódzkie).  

Zobacz wideo Policja musiała podjąć interwencję wobec kuca, który biegał ulicami Świdnika

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 10-latki w stadninie koni

Prokuratura wyjaśnia okoliczności tragedii, do której doszło w stadninie koni. Jolanta Szkilnik, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Sieradzu nie udzieliła portalowi informacji o okolicznościach zdarzenia, jak wyjaśniła "ze względu na dobro śledztwa". Podkreśliła, że śledczy prowadzą obecnie czynności mające wyjaśnić szczegóły tragicznego wypadku. 

 Przeczytaj więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Pożar domu w Wyszkowie. Odnaleziono zwłoki dwóch kobietWyszków. Dwie martwe kobiety i pożar, który miał zatrzeć ślady zabójstwa

- Trwa ustalanie kręgu świadków. Jeśli chodzi o badania zmarłego dziecka, są one wykonywane dopiero w momencie, kiedy będzie zgromadzony materiał zarówno z dokumentów, jak i z osobowych źródeł - przekazała prokuratorka Jolanta Szkilnik. Portal skontaktował się z przedstawicielem stadniny, jednak ten odmówił komentowania sprawy. 

Zasady bezpieczeństwa w kontakcie z końmi 

Podczas przebywania z końmi należy zachować spokój oraz starać się być cicho, aby ich nie płoszyć. Nie należy także podchodzić do konia od tyłu i na wprost, ponieważ nie jest w stanie nas wówczas zobaczyć (ze względu na tzw. martwe pole) i ze strachu może nas kopnąć - czytamy na portalu Gallop.pl. Pod żadnym pozorem nie możemy przechodzić pod koniem, a kiedy nakładamy na niego siodła czy go czyścimy, musimy pamiętać o dotykaniu zwierzęcia, aby wiedziało, gdzie jesteśmy. Trzeba pamiętać również o nakładaniu kasku za każdym razem, kiedy wsiadamy na konia. 

Sąd (zdjęcie ilustracyjne)19-latka tłumaczyła kichnięciem spowodowanie wypadku. Sąd wydał wyrok

Więcej o: