Zachodniopomorskie. Śmiertelny wypadek na S6. Pasażer nie zdążył wyskoczyć z samochodu

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek nad ranem na drodze Ustronie Morskie - Borkowice (woj. zachodniopomorskie). Jeden z samochodów uderzył w barierę dźwiękochłonną. Wjechało w niego jadące za nim drugie auto. Na miejscu zginął 24-latek.

Według wstępnych ustaleń policji mitsubishi jechały trzy osoby. W pewnym momencie samochód uderzył w barierę dźwiękochłonną. Z auta o własnych nogach wyszedł kierowca oraz jeden z pasażerów. Drugiemu z nich jednak nie udało się wydostać z pojazdu na czas.

Po chwili w pojazd, który stanął w poprzek drogi, uderzył peugeot. W wyniku tego wypadku zginął 24-letni pasażer mitsubishi. Druga osoba została ranna. Kierowca peugeota tłumaczył się, ze nie zauważył mitsubishi z powodu gęstej mgły. 

Aktualne informacje na głównej stronie Gazeta.pl

- Ciało zabezpieczyliśmy do sekcji. Przebadaliśmy kierowców na obecność alkoholu i narkotyków - powiedziała portalowi koszalininfo.pl Monika Kościec, oficer prasowy komendy. - Kierujący mitsubishi był pod wpływem substancji psychoaktywnej i został zatrzymany.

Trwa dochodzenie. Sprawę będzie teraz wyjaśniać prokuratura

Więcej o: