Wojna w Ukrainie. Połowa Polaków uważa, że Rosja nie zaatakuje Polski. Kobiety mają więcej obaw [SONDAŻ]

Wojna w Ukrainie wciąż trwa. Czy Władimir Putin będzie chciał podbijać inne terytoria? Ponad połowa Polaków jest zdania, że Rosja nie zaatakuje Polski - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Surveys dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej".

Inwazja Rosji na Ukrainę trwa już 62 dzień. Doradca Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak pod koniec marca stwierdził, że jeśli Rosja nie zostanie zatrzymana, może zaatakować m.in. Polskę. United Surveys zapytało Polaków o to, czy ich zdaniem dojdzie do takiej sytuacji. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kolejna porażka Marine Le Pen. Ekspert: Zapowiadała, że już nie będzie się ubiegała o prezydenturę

Połowa Polaków uważa, że Putin nie zaatakuje naszego kraju 

Czy Władimir Putin zaatakuje Polskę? Na to pytanie odpowiedziała grupa 1000 osób w dniach 22-23.04.2022 roku w ramach badania United Surveys dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej".

Według 28,4 proc. ankietowanych Rosja zaatakuje Polskę (5,6 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie tak", a 22,8 proc. - "raczej tak"). Przeciwnego zdania było 54,5 proc. badanych (38,7 proc. - "raczej nie", 15,8 proc. - "zdecydowanie nie"). Nie ma zdania na ten temat 17,1 proc. osób.

Okazuje się, że więcej kobiet niż mężczyzn zakłada czarny scenariusz. Zdaniem 39 proc. z nich Władimir Putin napadnie nasz kraj. (5 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie tak", 34 proc. - "raczej tak"). Przeciwnego zdania jest 32 proc. respondentek (26 proc. - "raczej nie", 6 proc. - "zdecydowanie nie"). Natomiast mężczyzn z takim samym stanowiskiem jest 19 proc. (6 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie tak", a 13 proc. - "raczej tak"). Aż 74 proc. badanych mężczyzn uważa, że Rosja nie zaatakuje Polski (50 proc. - "raczej nie", 24 proc. - "zdecydowanie nie").

Dzień Zwycięstwa. Parada w PetersburguMoskwa. Próby przed paradą w Dzień Zwycięstwa. Bez sprzętu wojskowego

Mychajło Podolak: Rosja obiecuje, że będzie dużo europejskiej krwi

Władze Ukrainy podkreślały, że jeśli Rosja nie zostanie zatrzymana, może zaatakować kolejne kraje. Mychajło Podolak, we wpisie na Twitterze stwierdził, że Władimir Putin może zaatakować Polskę. "Federacja Rosyjska może przeprowadzić pełnowymiarową ofensywę na Polskę, państwa bałtyckie i Kazachstan w ramach globalnej wojskowej operacji specjalnej demilitaryzacji i denazyfikacji" - przekazał Podolak. I dodał: "tak stwierdził członek parlamentu rosyjskiego Sawostjanow". "To tylko początek. Rosja obiecuje, że będzie dużo europejskiej krwi" - napisał pod koniec marca.

Ławrow: "Ryzyko wybuchu konfliktu nuklearnego obecnie jest prawdopodobne"

Jak pisaliśmy, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w telewizji Kremla, że ryzyko wybuchu konfliktu nuklearnego obecnie jest prawdopodobne. - Nie traktowałbym tego ryzyka jako czegoś hipotetycznego. Wielu by tego chciało. Zagrożenie jest poważne, realne. Nie możemy go nie doszacowywać - cytuje jego słowa Agencja Reutera. - Jak w każdej sytuacji użycia sił zbrojnych, oczywiście wszystko skończy się porozumieniem, ale jego parametry zostaną określone przez kolejne etapy działań wojennych. To rzeczywistość uwarunkuje to porozumienie - dodał po chwili.

Władimir PutinPutin wysłał "szczere" gratulacje Macronowi. Życzył mu "dobrego zdrowia"

"Rosja traci resztki nadziei na odstraszenie świata od wspierania Ukrainy. Dlatego mówi o 'realnym' zagrożeniu wybuchem III wojny światowej" - skomentował szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba. "Oznacza to jedynie, że Moskwa przeczuwa porażkę w Ukrainie. Dlatego świat musi podwoić wysiłki na rzecz wsparcia Ukrainy, abyśmy zwyciężyli i zapewnili bezpieczeństwo Europie i światu" - dodał. 

Podsekretarz stanu USA Victoria Nuland w wywiadzie dla Ukraińskiej Prawdy poinformowała, że Stany Zjednoczone nie wykluczają użycia broni jądrowej przez Rosję, dlatego ostrzegają Władimira Putina, że ten krok będzie miał dla niego i dla jego kraju katastrofalne skutki. 

Wojna w Ukrainie. Polacy pozytywnie o działaniach rządu

Wojna w Ukrainie rozpętana przez Rosję trwa już ponad dwa miesiące. Polski rząd angażuje się w pomoc zaatakowanemu państwu m.in. poprzez przekazywanie Ukrainie broni czy wspieranie przybyłych do Polski uchodźców. Jak pisaliśmy, według sondażu przeprowadzonego na początku kwietnia przez IBRiS dla "Rzeczpospolitej", Polacy w większości mają pozytywne opinie o działaniach rządu Mateusza Morawieckiego w związku z wojną w Ukrainie. Poparcie dla poczynań rządzących deklaruje całkiem spora grupa wyborców opozycji.

50,6 proc. ankietowanych "raczej dobrze" ocenia działania polskiego rządu na arenie międzynarodowej. Odpowiedź "zdecydowanie dobrze" wybrało 14,3 proc. respondentów, a "raczej źle" jedynie 22,7 proc., "zdecydowanie źle" natomiast tylko 6,9 proc. ankietowanych. Z kolei zdania nie ma 5,5 proc. respondentów - wynika z badania.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: