Śląsk. Pożar w kopalni Mysłowice-Wesoła. Na miejscu pracują cztery zastępy ratowników

W poniedziałek w nocy doszło do pożaru w kopalni Mysłowice-Wesoła na Śląsku. Na miejscu zdarzenia pracują cztery zastępy ratowników. Według rzecznika PGG, 53 osoby zostały "bezpiecznie wycofane" z kopalni.

W poniedziałek 25 kwietnia doszło po północy do pożaru w kopalni Mysłowice-Wesoła w Mysłowicach (woj. śląskie). To kolejne niebezpieczne zdarzenie w polskim górnictwie w ciągu zaledwie kilku dni. 

Śląsk w żałobie po tragicznym wypadku w kopalni PniówekTragedia w kopalni Pniówek. Wojewoda śląski ogłosił jednodniową żałobę

Pożar w kopalni Mysłowice-Wesoła. Na miejscu pracują cztery zastępy ratowników

Jak podaje portal nettg.pl, do pożaru doszło w nocy, ok. godz. 0:45, na poziomie 665 metrów, w rejonie ściany 01A. - To akcja pożarowa związana z zagrożeniem endogenicznym. 53 osoby zostały bezpiecznie wycofane. Nie było zagrożenia, nikomu nic się nie stało - przekazał portalowi rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski.

Do akcji ratunkowej zostały zaangażowane cztery zastępy ratowników - zarówno z kopalni, jak i z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.

Portal wkatowicach.eu podaje natomiast, także powołując się na rzecznika PGG, że tego typu pożary to "naturalne i stosunkowo często występujące zjawisko w górnictwie". Ich powodem ma być tzw. samozagrzanie węgla, co powoduje wzrost emisji gazów i zwiększenie temperatury. To jednak kolejne niepokojące doniesienia z polskich kopalni w ciągu ostatnich dni.

Więcej aktualności z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Sztab kryzysowyTragedia w kopalni Pniówek. Nie żyje już pięć osób

Tragedie w kopalniach Pniówek i Zofiówka

20 kwietnia doszło do wybuchu metanu w kopalni Pniówek w Pawłowicach, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Następnego dnia wieczorem miały miejsce cztery kolejne wybuchy. W tym czasie grupa ratowników układała rurociąg doprowadzający powietrze w zagrożony rejon. Zmusiło to ekipy do przerwania akcji. Do szpitali trafiło kolejnych 10 ratowników. Jak na razie wiadomo, że w zdarzeniu zginęło sześciu górników. Ze względu na warunki zagrażające życiu, nadal nie udało się jednak dotrzeć do siedmiu poszukiwanych osób. 20 górników przebywa w szpitalach. 

W nocy z 22 na 23 kwietnia w kopalni Zofiówka JSW doszło natomiast do silnego wstrząsu. Wstrząs wyzwolił duże ilości metanu, nie doszło jednak do wybuchu. Spośród 52 osób pracujących w rejonie wypadku, na powierzchnię bez urazów wyjechało 42 pracowników. Premier Mateusz Morawiecki przekazał w poniedziałek (25 kwietnia), że w zdarzeniu zginęło sześciu górników. Podkreślił także, że zlecił dokonanie dokładnego przeglądu wszystkich procedur, regulujących pracę w polskich kopalniach. Zapowiedział, że wszystkie rodziny ofiar zostaną otoczone opieką przez państwo.

Zobacz wideo Dopłacimy do spółek górniczych 31 mld zł. Bilewska: Wszyscy na tym stracimy
Więcej o: