Szymbark. Potrącił grupę osób, 19-latka zmarła. Kierowca z zarzutami, ucieczkę tłumaczy "paniką"

22-letniemu mężczyźnie zostały przedstawione zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia. Mężczyzna przyznał się do winy, grozi mu do 12 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w ostatni poniedziałek nad ranem we wsi Szymbark (woj. pomorskie). Sześcioosobowa grupa osób idąca poboczem została potrącona przez kierowcę samochodu, który następnie uciekł z miejsca wypadku. Na miejscu zginęła 19-letnia mieszkanka powiatu kościerskiego, a trzy inne osoby zostały przetransportowane do szpitala. Jeszcze tego samego dnia po południu policja zatrzymała 22-letniego mężczyznę podejrzewanego o spowodowanie wypadku.

Zobacz wideo Krok - tyle dzieliło pieszego od potrącenia przez samochód wyprzedzający na przejściu

Szymbark. Kierowca samochodu potrącił grupę ludzi. Zarzuty dla dwóch osób

Jak przekazał prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Radiu Gdańsk, 22-letni kierowca przyznał się do zarzucanego czynu. - W swoich wyjaśnieniach tłumaczył, że powodem jego ucieczki było to, że przestraszył się, spanikował - podał prok. Duszyński. Reporter rozgłośni ustalił natomiast, że 22-latek miał przyznać się do wypicia w dyskotece niewielkiego drinka, a także tłumaczyć, że początkowo wydawało mu się, że uderzył w zwierzę. Dopiero po obudzeniu doszedł do wniosku, że było to jednak co innego. "Podjął nawet kroki w celu zatarcia śladów. Sprzątał samochód i chciał zamówić lawetę, żeby przetransportowała auto do warsztatu" - czytamy.

Więcej aktualnych wiadomości z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Policja (zdjęcie ilustracyjne)Wjechał lamborghini w wiernych pod kościołem. Policja szuka świadków

- Prokurator przedstawił kierującemu [...] zarzut spowodowania wypadku w ruchu drogowym ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca wypadku. Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia w tym zakresie. W trakcie składania wyjaśnień wyraził skruchę i żal z powodu tego, co się stało - powiedział w rozmowie z portalem kartuzy.info prok. Duszyński. Prokuratura planuje także złożyć do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego mężczyzny trzymiesięcznego aresztu. Za zarzucany czyn mężczyźnie grozi od dwóch do 12 lat.

Wraz z 22-latkiem autem podróżował także 18-letni pasażer, który nie przyznaje się do winy. Mężczyzna twierdzi, że podczas zdarzenia spał. - Prokurator zarzucił mu popełnienie przestępstwa polegającego na nieudzieleniu pomocy ofiarom wypadku, co zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat trzech - wyjaśnił prok. Duszyński.

Wyrządzone szkody na terenie Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego w KoninieKonin. Nieletni wyrządzili szkody na ponad 90 tys. zł. Dla zabawy

Więcej o: