Apel do premiera o odwołanie egzaminu ósmoklasisty dla dzieci z Ukrainy. Autorzy mówią o dyskryminacji

Do premiera Mateusza Morawieckiego oraz liderów partii wystosowano apel o odwołania lub przeprowadzenie egzaminu ósmoklasisty dla dzieci z Ukrainy na innych zasadach. "Dla uczniów i uczennic z Ukrainy może to być sygnał, że polska szkoła ich nie chce, że nie ma dla nich u nas miejsca, że nie mają u nas szansy na rozwój zdolności i talentów" - ostrzegają autorzy dokumentu.

"Obszarem absolutnie kluczowym dla adaptacji uchodźców w naszym społeczeństwie jest edukacja i właśnie tu obserwujemy kardynalne błędy i zaniechania, brak planu, brak dobrych pomysłów i myślenia perspektywicznego" - napisano. Autorzy apelu wyjaśniają, że "szczególnie rozczarowująca jest postawa Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka, który od początku wojny w Ukrainie kilkakrotnie już ogłaszał, że za dwa tygodnie wszystko się skończy i dzieci będą mogły wrócić bezpiecznie do swoich domów". Zdaniem autorów odezwy do rządu niezrozumiały jest "brak metodycznych konsultacji ministerstwa z ekspertami i praktykami zarówno przed podjęciem pierwszych decyzji, jak i przy planowaniu dalszych działań". 

Zobacz wideo Dramatyczny apel Ukrainki: "Nasze dzieci tu umierają"

Apel o odwołania lub przeprowadzenia egzaminu ósmoklasisty dla dzieci z Ukrainy na innych zasadach

Nauczyciele, dyrektorzy, rodzice oraz organizacje pozarządowe skierowały do premiera Mateusza Morawieckiego, oraz liderek i liderów partii politycznych list w sprawie udziału dzieci z Ukrainy w egzaminie ósmoklasisty. "Zwracamy się z prośbą o pilną interwencję w sprawie egzaminów zewnętrznych przewidzianych dla uczniów i uczennic z doświadczeniem uchodźczym, a zwłaszcza w sprawie obowiązku przystąpienia przez nich do egzaminu ósmoklasisty" - czytamy w apelu. 

Przeczytaj więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl

Autorzy listu domagają się odwołania lub przeprowadzenia testu dla uchodźców na innych zasadach, niż tych proponowanych przez rząd. Zwrócili także uwagę na brak systemowych rozwiązań włączenia dzieci z Ukrainy do polskiego systemu edukacji. W apelu wspomniano także o utworzonej niedawno przez ministra Radzie ds. Edukacji Uchodźców, która zdaniem autorów listu ma "charakter polityczny i wydaje się całkowicie oderwana od realiów".

"Dla uczniów i uczennic z Ukrainy może to być sygnał, że polska szkoła ich nie chce"

"Niektóre decyzje ministra są rażącym błędem w sztuce. Do takich należy objęcie w tym roku dzieci i młodzieży uchodźczej egzaminami zewnętrznymi, co w sposób kuriozalny uzasadniał dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Potraktowanie egzaminu z języka polskiego jak egzaminu ze znajomości języka polskiego zamiast sprawdzenia określonych przepisami wymagań programowych jest wyrazem skrajnej niekompetencji. Jest to również zwyczajnie nieuczciwe. To tak, jakby poziom Państwa wiedzy na temat parlamentu mierzyć takim oto zadaniem: 'Przeczytaj pytanie i udziel odpowiedzi: (napis w języku chińskim)'. W logice ministra Czarnka oraz dyrektora Marcina Smolika na pytanie, jak długo trwa kadencja polskiego Sejmu, zapiszecie Państwo prawidłową odpowiedź. Po chińsku rzecz jasna" - czytamy w apelu. 

Osoba korzystające ze smartfonu - zdjęcie ilustracyjneRosjanie wykorzystują ukraińskie dzieci do zdobywania informacji

Podpisanych pod apelem niepokoi fakt, że warunkiem ukończenia szkoły podstawowej i udziału w rekrutacji do szkół ponadpodstawowych jest zdanie przez uchodźców z Ukrainy egzaminu ośmioklasisty, którego nie można poprawić, a wynik ma wpływ na przyszłość edukacyjną tych dzieci. Dodatkowo autorzy apelu uważają, że jeśli polscy i ukraińscy uczniowie będą zdawać egzamin w języku polskim to "rekrutacja do szkół średnich odbywać się będzie nie na podstawie zdolności, predyspozycji i dotychczasowych osiągnięć, ale według kryterium narodowościowego". "Stanowi to naszym zdaniem naruszenie prawa do równego dostępu do wykształcenia i prowadzi do dyskryminacji ukraińskich uczniów i uczennic" - ocenili. 

deszcz - zdjęcie ilustracyjnePogoda na Wielkanoc. Czeka nas ochłodzenie. Możliwy też śnieg i burze

Zwrócono również uwagę, że przez to zdolni ukraińscy uczniowie trafią do słabych szkół. "Można sobie wyobrazić dojmujące poczucie krzywdy, które będzie wówczas udziałem osób świadomych własnych atutów, osiągających wcześniej sukcesy, a obecnie skazanych na porażkę. Dla pozostałych uczniów i uczennic z Ukrainy może to być sygnał, że polska szkoła ich nie chce, że nie ma dla nich u nas miejsca, że nie mają u nas szansy na rozwój zdolności i talentów" - podkreślono.

******

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: