Leszczyna. Uciekał przed policją na wstecznym i "lewych blachach". To nie jego jedyne przewinienia

Policjanci ze Złotoryi (woj. dolnośląskie) nie spodziewali się, że w trakcie interwencji odkryją tak dużą liczbę wykroczeń. 31-letni kierowca, który mimo policyjnych sygnałów ostrzegawczych nie zatrzymał się i próbował uciec przed policją na wstecznym, miał wiele na sumieniu. Okazało się, że samochód, którym się poruszał miał "lewe blachy", a on sam nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdów i był pod wpływem narkotyków.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 4 kwietnia wieczorem w miejscowości Leszczyna na Dolnym Śląsku. Funkcjonariusze patrolujący okolicę dostrzegli najeżdżający z naprzeciwka samochód. Usiłowali zatrzymać go do rutynowej kontroli, jednak kierowca ani myślał tego zrobić. 

Zobacz wideo Cysterna na zakazie wyprzedziła nieoznakowany radiowóz. 6000 zł mandatu

Dolny Śląsk. 31-latek uciekał przed policją na wstecznym

Choć policjanci dawali kierowcy sygnały świetlne i dźwiękowe, nakazujące zatrzymanie pojazdu, mężczyzna nie zatrzymał się. Aby uciec przed policjantami, ruszył na wstecznym. "W pewnym momencie auto gwałtownie zjechało na nieużytki. Prowadzący pojazd, podejmując bardzo niebezpieczne manewry, uderzył w radiowóz. W tym momencie policjanci wybiegli z auta i zatrzymali kierowcę. Był nim 31-latek. Pasażerką zaś 44-letnia mieszkanka powiatu jaworskiego" - relacjonowała sierż. szt. Dominika Kwakszys z KPP w Złotoryi.

Złotoryja. Zatrzymany przez policję 31-latek miał wiele na sumieniu

Funkcjonariusze policji odkryli, że zatrzymany 31-latek ma na swoim koncie więcej przewinień niż ucieczka przed policją na wstecznym. Nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a samochód, którym uciekał miał "lewe tablice rejestracyjne", które zostały przełożone z innego auta. Co więcej, okazało się, że kierowca był pod wpływem narkotyków.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Przeprowadzono dalsze badania, a samochód mężczyzny został odholowany na policyjny parking. 31-latek został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi. Grozi mu grzywna i kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Za swoje postępowanie narażające życie swoje i innych osób stanie przed sądem.

Jazda pod wpływem narkotyków

Zgodnie z przepisami, jeśli jazda pod wpływem narkotyków zostanie zakwalifikowana jako wykroczenie, kierowcy grozi areszt lub kara grzywny wynosząca od 50 zł do nawet 5000 zł. Dodatkowo grozi zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez czas od 6 miesięcy do 3 lat.

Jeśli jednak prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków zostanie zakwalifikowane jako przestępstwo, takiemu kierowcy grozi znacznie surowsza kara - grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienia wolności na okres do dwóch lat. Dodatkowo sąd może zastosować zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: