Magdalena Ogórek miała dostać 50 tys. zł od b. rektora i męża Piotra M. z kasy uczelni. Wkrótce rozprawa

Magdalena Ogórek, gwiazda TVP, dostała 50 tys. zł od byłego męża Piotra M. na "badania naukowe" - ustaliła prokuratura. Pieniądze miały pochodzić z kasy Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla w Krakowie, a rektorem uczelni był mąż Ogórek. Dziennikarze Wirtualnej Polski dotarli do aktu oskarżenia Piotra M., któremu prokuratura zarzuca m.in. wyrządzenie szkody majątkowej krakowskiej uczelni w wysokości 2,1 mln zł. Proces rozpocznie się 14 kwietnia.

Dziennikarze WP.pl Szymon Jadczak i Paweł Figurski dotarli do treści zarzutów, jakie krakowska prokuratura postawiła Piotrowi M., byłemu (w latach 1991-1993) posłowi Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jeden z zarzutów ma ścisły związek z Magdaleną Ogórek, kandydatką SLD na prezydenta RP w 2015 r., byłą żoną Piotra M., a obecnie prezenterką TVP.

Piotr M., b. rektor Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Dietla oskarżony o działania na szkodę uczelni

Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że Magdalena Ogórek nie jest wprawdzie przedmiotem zainteresowania prokuratury, natomiast kwota 50 tys. zł, którą jej przekazał mąż Piotr M. - już tak. Owe 50 tys. zł, to pieniądze należące do Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla w Krakowie, której Piotr M. był rektorem.

Akt oskarżenia, który pod koniec 2021 r. Prokuratura Okręgowa w Krakowie wysłała do sądu, dotyczy działalności Piotra M. właśnie jako rektora tej uczelni (był nim w latach 2014-2019). Jak relacjonują dziennikarze wp.pl, jest w nim pięć zarzutów dot. działania na niekorzyść wyższej szkoły im. Dietla. Wśród nich, m.in. zarzut o wyrządzenie uczelni szkody majątkowej w wysokości 2,1 mln zł i przywłaszczenie sobie 872 tys. zł. Pieniądze te powinny być przeznaczone na pensje pracowników, składki do ZUS-u oraz zobowiązania wobec innych podmiotów współpracujących ze szkołą - zaznaczają śledczy. A ich zdaniem, trafiły one do kieszeni Piotra M.

Piotr M. miał też zawierać umowy na nieoprocentowane pożyczki ze szkołą. Jedna z nich wynosiła 2 mln zł. Ta kwota miała pokryć zakup udziałów w firmie, która prowadziła szkołę. Zarzuty postawione mężczyźnie przez prokuraturę dotyczą także wypłacania przez Piotra M. pieniędzy z kasy Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. W 2018 roku miał w ten sposób wypłacić 149 tys. zł.

Sam Piotr M. którego dziennikarze Wirtualnej Polski zapytali, czy przyznał się do zarzutów, zaprzeczył i odpisał im, że cały akt oskarżenia to dla niego absurd.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Wołodymyr Zełenski w obwodzie kijowskim, 4 kwietnia.Zełenski w Buczy. "To ludobójstwo"; Francja i Niemcy wydalają dyplomatów

Rektor Piotr M. miał przekazać żonie Magdalenie Ogórek 50 tys. zł na badania naukowe

Jeden ze stawianych Piotrowi M. zarzutów dotyczy kwoty, którą przekazał ówczesnej żonie Magdalenie Ogórek, z wykształcenia historyczki z tytułem doktora. 

10 listopada 2016 r., jak ustaliła Wirtualna Polska, Piotr M. podpisał umowę o dzieło z Magdaleną Ogórek na wykonanie badań naukowych pod nazwą: "Rabunek polskich dzieł sztuki na terenie Generalnego Gubernatorstwa w kontekście działalności Barona SS Ottona". Ogórek miała otrzymać na wykonanie tych badań 50 tys. zł. Jak ustalili śledczy, Piotr M. najpierw przelał 50 tys. zł. ze środków Małopolskiej Wyższej Szkoły im. Józefa Dietla najpierw na konto swojej matki, a następnie na konto swojej ówczesnej żony Magdaleny Ogórek. Według prokuratury badania były niezgodne z ówczesnym profilem uczelni, która szkoliła wówczas przede wszystkim w zakresie dietetyki i kosmetologii.

Mapa zbrodni na ludności cywilnej w UkrainieZbrodnie na cywilach w Ukrainie. Tu Rosjanie dokonali masakry [MAPA]

Magdalena Ogórek nie komentuje

Piotr M. zapytany przez dziennikarzy WP.pl o 50 tys. zł przelanych byłej żonie odpowiedział, że "środki pieniężne dla Magdaleny Ogórek dotyczące wykonania badań naukowych nie były środkami Małopolskiej Wyższej Szkoły im. J. Dietla."

Magdalena Ogórek po zatrzymaniu w lipcu 2020 r. Piotra M. zamieściła oświadczenie w mediach społecznościowych:

Piotr M. przebywał w areszcie 9 miesięcy (do 26 kwietnia 2021 r.) i wyszedł za poręczeniem majątkowym (300 tys. zł). Grozi mu osiem lat pozbawienia wolności. Proces rozpocznie się w połowie kwietnia.

Zobacz wideo Płk Piotr Łukasiewicz i Lesia Vakuliuk gośćmi Porannej Rozmowy Gazeta.pl (04.04)
Więcej o: