Chorzów. Zarzuty ws. zabójstwa dziennikarza. Śledczy nie wykluczają, że motywem mogła być zazdrość

Chorzowska prokuratura postawiła 35-letniemu Kamilowi Ż. zarzut zabójstwa dziennikarza Pawła K. Podejrzany nie znalazł się jeszcze w rękach policji. Do zbrodni doszło w nocy z piątku na sobotę. Jednym z możliwych motywów analizowanych przez śledczych są sprawy prywatne. Paweł K. miał spotykać się z małżonką Kamila Ż., z którą podejrzany miał być w trakcie rozwodu.

35-letniemu Kamilowi Ż. postawiono dwa zarzuty. Pierwszy z nich dotyczy zabójstwa 30-letniego dziennikarza Pawła K., a drugi - posługiwania się urządzeniem lokalizującym bez wiedzy małżonki.

Jak informowało radio RMF FM, do auta Eweliny Ż. przez kilka dni przyczepione było urządzenie śledzące. Przez to Kamil Ż. mógł wiedzieć, kiedy jego małżonka spotyka się z Pawłem K.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Portal Se.pl informuje, że do sądu został skierowany wniosek o tymczasowe aresztowanie Kamila Ż. Mężczyzna nie został do tej pory zatrzymany, z nieoficjalnych doniesień wynika, że może ukrywać się poza Polską. Prokuratura nie wyklucza, że zostanie za nim rozesłany list gończy.

Zobacz wideo Do czego Putin może się jeszcze posunąć?

Chorzów. Zabójstwo dziennikarza współpracującego z TVN

Kamil Ż. i Ewelina Ż. są w trakcie rozwodu. Śledczy podejrzewają, że to właśnie "miłosna desperacja" mogła być motywem zabójstwa.

Do tragedii doszło w nocy z 26 na 27 marca w Chorzowie. Paweł K. znajdował się w samochodzie z Eweliną Ż. Napastnik zaatakował dziennikarza nożem, zadał mu kilkadziesiąt ciosów. Paweł K. zmarł w szpitalu.

W czwartek zarzut pomocnictwa został postawiony 37-letniemu mężczyźnie, który miał zarejestrować na swoje nazwisko kartę SIM użytą w urządzeniu lokalizującym, a następnie przekazać ją Kamilowi Ż.

**

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: