Lubelskie. Strażacy, gasząc nieużytki, znaleźli ciało kobiety. Nie zdołała uciec przed ogniem

W trakcie gaszenia pożaru nieużytków rolnych w miejscowości Łubka (woj. lubelskie), strażacy natrafili na ciało kobiety. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że prawdopodobnie nie zdołała uciec przed szybko rozprzestrzeniającym się ogniem. Kilka dni temu, gasząc pożar traw, strażacy znaleźli zwłoki mężczyzny.

Do pożaru nieużytków rolnych doszło w poniedziałek 21 marca przed godz. 12 w miejscowości Łubka (pow. parczewski). Prawdopodobną jego przyczyną było wypalanie traw przez mieszkańców. Szybko rozprzestrzeniający się ogień, podsycany przez wiatr, zaczął stanowić zagrożenie dla okolicznych budynków, dlatego na miejsce wezwano strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Parczewie i 2 zespoły OSP z Siemienia oraz z Wierzchowin Starych.

Zobacz wideo Jurij Banachewycz gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (22.03)

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Broń - zdjęcie ilustracyjnePGNiG, Poczta Polska i Lasy Państwowe przygotowują pracowników na wojnę

Strażacy, gasząc nieużytki, znaleźli ciało kobiety. Zginęła w ogniu, przez wypalanie traw

Podczas akcji gaśniczej funkcjonariusze znaleźli leżące w płonącej trawie ciało kobiety. Na miejsce przyjechała policja oraz pomoc medyczna, jednak już było na nią za późno. Lekarz stwierdził zgon 78-letniej kobiety.

Śledczy pod nadzorem prokuratora ustalają okoliczności zdarzenia. Spaleniu uległo ok. 1 hektara nieużytków. Wartość strat nie jest jeszcze znana. Według dotychczasowych ustaleń kobieta prawdopodobnie nie zdążyła uciec przed szybko rozprzestrzeniającym się ogniem. 

To kolejna podobnie dramatyczna sytuacja w ciągu ostatnich dni - zaznaczają policjanci. 17 marca po godzinie 14 strażacy, gasząc pożar traw w Biłgoraju (woj. lubelskie), znaleźli zwłoki mężczyzny - podaje portal lublin112.

Przez wypalanie traw giną ludzie i zwierzęta

Wyschnięte po zimie trawy palą się bardzo szybko, a ogień przenosi się na inne tereny, stanowiąc ogromne niebezpieczeństwo - podkreślają funkcjonariusze. Ponadto ginie wiele zwierząt. Strażacy często znajdują spalone jeże, zające, a nawet sarny. Jak podaje lokalny portal, za wypalanie traw traktowane grozi areszt, nagana lub grzywna, a w sytuacji zagrożenia życia i mienia nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Rolnik, który to robi, musi się również liczyć się z utratą dofinansowania.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Reportaż Gazeta.pl odc. 2 'Moje życie do wojny'Gazeta.pl na granicy. Odc. 2: "Moje życie do wojny"

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Więcej o: